Reklama

Moje zdanie o dwóch nadmorskich Ośrodkach Jeździeckich

galopuje.pl
08/08/2011 17:45
W tym wpisie pozwolę sobie napisać kilka słów o dwóch stajniach, w których byłam całkiem niedawno, bo ok. tydzień temu; o OJ "Anka" oraz stajni "Pod Żelazną Podkową" w malowniczej Dolinie Charlotty. Najpierw wybrałam się do najbliższej stajni - wyżej wymienionego ośrodka "Anka". Na pierwszy rzut oka stajnia wydaje się ładna. Niestety pastwisk nie widziałam, chociaż na pewno są. Zauważyłam jeden duży maneż z kilkoma przeszkodami, dalej naprzeciwko stajni mały lonżownik. Na prawo od lonżownika wyryte koło w ziemi do lonżowania. Teraz najciekawsze: konie nerwowe, uczestniczki obozu nerwowe (również wobec koni), a z mojego punktu widzenia całą zasługę przypisałam instruktorowi. Dziewczyny nie mogły dać sobie rady z.. nie do końca posłuszną klaczą (chociaż nie wiem- może to przez atmosferę po prostu). Trener wziął klacz z krzykiem typu "Dziewczyny, co jest z tą klaczą?!" i ruszył z nią do stajni. Zauważyłam, jak uderzył haflingerkę w pysk. Tak.. świetny przykład i ogółem metody postępowania z końmi. Po powrocie roześmiałam się w głos, czytając na ich stronie internetowej "Miła i przyjazna atmosfera". Tylko ja jej jakoś nie zauważyłam. Odmówiłam zapisu na jazdę (i to w teren, mimo że trzymałam się w kłusie siodła..). Tego samego dnia pojechaliśmy do stajni w Dolinie Charlotty o nazwie "Pod Żelazną Podkową". Od razu mi się spodobało. Duży maneż, ładna i zadbana stajnia oraz podwórze, naprawdę wielkie pastwiska no i oczywiście aż miło było przebywać w takim towarzystwie. Instruktorka bardzo sympatyczna i miła, tak samo jak luzaczki. Od razu widać różnicę. Z racji, że trenerka była wolna, mogłam od razu iść na jazdę. Dostałam hucuła, Piastuna. Nieduży, włochaty i leniwy.. prawdziwy miś ;) Wszystko bardzo miło i profesjonalnie. Sumując: OJ "Anka" zdecydowanie nie polecam na dłuższy pobyt, np. obóz. Gdybym umiała jeździć, zapisałabym się na ten teren, żeby lepiej przyjrzeć się postępowaniom dorosłych i uczestników, no ale trochę rozsądku trzeba mieć. Za to Żelazną Podkowę naprawdę polecam. Obozów chyba nie organizują, ale przy okazji można wpaść i zobaczyć. Są tam poza tym zwierzyniec, żubry, wioska mongolska i Resort SPA. Więcej możecie poczytać o oby dwóch miejscach w internecie. Obiekty znajdują się blisko Ustki. Ps. dołączam zdjęcia z mojej jazdy w Dolinie Charlotty.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sliwka19 2012-09-16 11:58:26

    Byłam w Dolinie Charlotty na wakacjach :] Tam właśnie były moje pierwsze jazdy na lonży, i pierwszy niespodziewany galop, właśnie z wystraszonym Piastunie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nicky 2011-12-13 20:39:27

    Byłam w Dolinie Charlotty- w sumie to mieszkam niedaleko :) Niestety nie jeździłam, tylko przechodziłam obok ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hella 2011-09-12 18:39:32

    Takich artykułów powinno być więcej. Wyrażasz swoją własną opinię i tyle. Można się z nią zgodzić albo nie. Piszesz że szlifujesz anglezowanie. Zatem jesteś początkującym jeźdźcem. I własnie tacy powinni pisać artykuły tego typu zamiast kolejnego "jak osiodłać konia". Jest tylko jedna zasada - nie przesadzamy. Nigdy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama