Reklama

Myśląc o Koniu - poznaj trenerów

galopuje.pl
22/07/2013 14:20
Myśląc o Koniu 2013 to impreza, która już niedługo odbędzie się w Karpaczu. W odróżnieniu od zeszłych lat w tym roku trenerzy w konkursie układania młodych koni będą pracować z ogierami… Podczas imprezy nie zabraknie bogatego programu edukacyjnego, a wszystko w atmosferze westernu. Zajeżdżanie młodych ogierów uważane jest za trudniejsze niż praca z klaczami czy wałachami. W tym roku będziemy mieli okazję przekonać się jak sobie z tym poradzą:



Kuba Ciemnoczołowski: Od początku szukałem innej drogi komunikacji z końmi niż wszyscy. Pierwsze książki Monty Robertsa i pierwsze konie, które interpretowały mi techniki przedstawione w tych książkach. Pierwsze zderzenie z rzeczywistością jeździecką kiedy to mówiono mi zostaw te konie w spokoju to są konie rekreacyjne a nie kowbojskie. Później praca w Zieleniewie w Kołobrzegu gdzie dzięki Beacie Spendel pierwszy raz zobaczyłem kantarek sznurkowy i linę. Praca dla Pawła Czechowicza i pierwsze pokazy konne, pierwsze kursy z Aleksandrem Jarmułą. Wiele godzin spędzonych z Pawłem na rozmowach na temat koni i metod treningowych. Mam to niesamowite szczęście, że na swojej drodze zawodowej poznaję ciekawych i mądrych ludz, specjalistów w różnych dziedzinach jeździeckich. 

Reklama



Gyula Meszaros: Podróż w naturalną stronę jeździectwa rozpoczęła się dla Gyuli w 1989 roku w Jeździeckiej Akademii w Kaposvar. Tam usłyszał o innym podejściu i innych relacjach koń-człowiek od Gabora Monspart"a, wspaniałego koniarza, byłego kawalerzystę i trenera. Opowiadał on studentom o wszystkim czego się nauczył i czego doświadczył w swojej długiej i barwnej karierze a także starał się przekazać swoją wiedzę w sposób jak najbardziej kompletny i uporządkowany. Po ukończeniu nauki w akademii Gyula pozostał w dobrych relacjach z "wujkiem" Gaborem, a dodatkowo - poszukując odpowiedzi dla coraz większej ilości nurtujących go pytań - zaczął spotykać się z wieloma ternerami, poznawać jak najwięcej technik. Spotkanie Pata Parellego było dla niego chwilą przełomową - znalazł "brakujący link" do tego co przeczuwał, że jest do osiągnięcia w obcowaniu z końmi. W miarę studiowania kolejnych metod naturalnych stwierdził, że metody te są zbieżne z zasadami klasycznej szkoły jazdy. Dzięki temu jego techniki jeździeckie "dopełniły się".

Reklama



Joe Turner: Nauka pracy z końmi nie była mi dana od razu - jako nastolatek podczas letnich wakacji zawsze wyjeżdżałem na sportowe obozy, to moje siostry świetnie się bawiły spędzając czas w towarzystwie koni. I choć dorastałem wśród koni, to dopiero przyjaźń z pewnym kowbojem z Wyoming zasiała w moim sercu ducha koniarza, który już tam na dobre pozostał. Układanie i szkolenie młodych koni, jak również edukacja i re-edukacja starszych koni, które nie miały szczęścia dobrze rozpocząć kariery ludzkiego kompana, sprawiają mi wiele prawdziwej radości. Jednak gdzie doszlibyśmy pomijając w pracy ludzkiego partnera? Największym problemem jaki napotykamy w pracy z końmi jesteśmy my ludzie. Dlatego też spora część mojej pracy to szkolenie ludzi na temat końskiej psychologii i zachowań stadnych oraz jak uzyskać prawdziwe partnerstwo z koniem na poziomie naturalnym dla niego i wykorzystującym techniki dynamiki stada.

Reklama



Do imprezy zostało coraz mniej czasu. Zapraszamy do Karpacza.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama