Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepraszam, ale ten kto pisał artykuł kompletnie nie posiada wiedzy na temat łykawosci koni... przykre, bo potem jeden z drugim to przeczyta j chodzi i gada głupoty... Przede wszystkim łykanie jest skutkiem nadkwasosći żołądka tzw wrzodami. W wyniku stresu i/lub braku stałego dostępu do paszy objętościowej kwasy żołądkowe zalewają żołądek i zamiast trawić pokarm powodują rany. Koń by uwolnić się od bólu zaczyna łykać. Z czasem może przekształcić się to w nałóg lub całkowicie znika po kuracji. KONIE NIE SA W STANIE SIĘ OD SIEBIE TYM ZARAZIĆ. Łykanie nie powoduje kolek, tylko wrzody powodują kolki, zaparcia. Wrzody jak i również łykanie można wyleczyć a zakładanie lykawek tylko pogarsza stan psychiczny konia (nie może sobie ulżyć w bólu) jak i fizycznym (ból podczas próby łykanie , narastające wrzody) koń pokazuje, ze go boli a ludzie zakładają łykawki i myślą, ze po problemie, podczas gdy nieleczone wrzody mogą prowadzić nawet do śmierci !!! Łykawego konia najpierw na gastroskopię, potem leczenie, stały dostęp do siana, ograniczenie owsa na rzec pasz bezowsowych, zapewnienie optymalnej dawki ruchu, warunki howodli jak najbardziej zbliżone do naturalnych (padoki, pastwiska, kontakt z innymi końmi) i wtedy konika można wyleczyć. ŻADNYCH ŁYKAWEK, JEST TO NARZĘDZIE TORTUR. Łykanie w przeciwieństwie do tkania nie jest nałogiem, tylko objawem choroby żołądka/przełyku... :)) Proszę się doedukować, napisać osobny artykuł na ten temat lub usunąć ten (albo zmienić wątek o łykaniu) ponieważ wprowadzacie ludzi w błąd. Są badania naukowe potwierdzające. Z reszta na logikę jak się połączy objawy to łatwo dojść do wniosku, że to co napisałam to prawda. Pozdrawiam ;))
Przepraszam, ale ten kto pisał artykuł kompletnie nie posiada wiedzy na temat łykawosci koni... przykre, bo potem jeden z drugim to przeczyta j chodzi i gada głupoty... Przede wszystkim łykanie jest skutkiem nadkwasosći żołądka tzw wrzodami. W wyniku stresu i/lub braku stałego dostępu do paszy objętościowej kwasy żołądkowe zalewają żołądek i zamiast trawić pokarm powodują rany. Koń by uwolnić się od bólu zaczyna łykać. Z czasem może przekształcić się to w nałóg lub całkowicie znika po kuracji. KONIE NIE SA W STANIE SIĘ OD SIEBIE TYM ZARAZIĆ. Łykanie nie powoduje kolek, tylko wrzody powodują kolki, zaparcia. Wrzody jak i również łykanie można wyleczyć a zakładanie lykawek tylko pogarsza stan psychiczny konia (nie może sobie ulżyć w bólu) jak i fizycznym (ból podczas próby łykanie , narastające wrzody) koń pokazuje, ze go boli a ludzie zakładają łykawki i myślą, ze po problemie, podczas gdy nieleczone wrzody mogą prowadzić nawet do śmierci !!! Łykawego konia najpierw na gastroskopię, potem leczenie, stały dostęp do siana, ograniczenie owsa na rzec pasz bezowsowych, zapewnienie optymalnej dawki ruchu, warunki howodli jak najbardziej zbliżone do naturalnych (padoki, pastwiska, kontakt z innymi końmi) i wtedy konika można wyleczyć. ŻADNYCH ŁYKAWEK, JEST TO NARZĘDZIE TORTUR. Łykanie w przeciwieństwie do tkania nie jest nałogiem, tylko objawem choroby żołądka/przełyku... :)) Proszę się doedukować, napisać osobny artykuł na ten temat lub usunąć ten (albo zmienić wątek o łykaniu) ponieważ wprowadzacie ludzi w błąd. Są badania naukowe potwierdzające. Z reszta na logikę jak się połączy objawy to łatwo dojść do wniosku, że to co napisałam to prawda. Pozdrawiam ;))