Reklama

Nastawienie ludzi w stosunku do koni

15/03/2011 19:08
Chciałabym podzielić się z wami moją dzisiejszą ,niemiłą przygodą. Ukazuje ona nastawienie ludzi do koni. Moja klasa (w szkole rzecz jasna) jest bardzo dziwnie nastawiona do jakichkolwiek sportów. Niby wszyscy kochają konie ,ale okazało się to dopiero po tym jak pokazałam na forum klasy swoje zdjęcie jak stoję na Jogurcie. Dziwne. Chciałam żeby reszta klasy ,ta część która niechętnie rusza swoje 4 litery sprzed tv, ale także Ci którzy podobno jeżdżą konno trochę rozerwali się i zapoznali się z czymś nowym. Natrafiłam na informacje na stronie mojego klubu jeździeckiego, że organizują także wycieczki dla szkół. Wszystko powklejałam do worda, łącznie ze (świetną) ceną i zaniosłam mojej wychowawczyni z pomysłem by taką wycieczkę zorganizować . Brałam pod uwagę również to ,że nasza szanowna pani nie preferuje urządzania nam wycieczek, ale również to, że jest bardzo pozytywnie nastawiona do rzeczy które lubimy, a nie są kompem. ;) . Prawie całą klasę wtajemniczyłam w nasz plan i nie spodziewałam się, że aż tak się ucieszą i popiorą ten pomysł. Przyszedł czas na ukazanie planu pani. Najpierw była strasznie rozkojarzona, ale gdy natrafiła na punkt "bryczka ,zimą kulig" ocknęła się .( Ona uwielbia bryczkę) Zaczęła mnie uważniej słuchać i już miałam jakąś nadzieje, ale ona oczywiście ją zniszczyła. Gdy powiedziałam jej ,że pani instruktorka może się sama nami zaopiekować podczas jazdy na tamtejszych konikach , ona nagle jakby się przebudziła ze snu : - " Co? Jeździć? Ale jak? Na koniach? Nie ,absolutnie się nie zgadzam! Ja nie chce być za was odpowiedzialna! A jak ktoś spadnie...?"- panikowała do czasu aż lodowato nie powiedziałam - Dziadek na mnie czeka. Do widzenia.- porwałam kurtkę i prawie wybiegłam ze szkoły. Dziewczyny pełne radosnego przekonania spytały - I co? Jedziemy?- Nie jedziemy! Nic nie załatwiłam!- i streściłam im rozmowę z panią. Wściekła wskoczyłam do auta dziadka. I nie mamy żadnej wycieczki w tym roku. To jest właśnie nastawienie ludzi do jeździectwa. Mówisz koń rozumieją niebezpieczeństwo! I chyba nikt już tego nie zmieni. A szkoda. Mogło być fajnie
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Koniara-Isia 2011-03-16 18:35:46

    No właśnie chodzi o to ,że nasza klasa jest bardzo rozgarnięta i na wycieczce z inną panią było super. To moja pani jest mało rozgarnięta ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AgnesC 2011-03-15 21:41:45

    Zachowanie Twojej nauczycielki jest do pewnego stopnia normalne. Na wycieczkach różne rzeczy się dzieją, w razie wypadku ona nie chce ponosić odpowiedzialności za ucznia, który np. trafi do szpitala. Jednak jeżeli Twoja klasa jest w miarę rozgarnięta to ja nie widziałabym problemu w takiej wycieczce.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama