Kilim... Wiem, że on jest kucykiem... Wiem, że wszyscy mówią, że on jest głupi... Ja to po prostu wiem... Ja w nim widzę coś takiego pięknego... Jak patrze mu w oczy widzę piękno... Ja to w nim widzę... Nikt inny tego nie widzi... Kilim nie lubi za bardzo być branym z pastwiska na jazdę... Jak widzi mnie sam podchodzi do mnie na pastwisku... On też coś we mnie widzi... Jak tu takiego nie kochać... Jak ma robione parelli to czasem jest niegrzeczny, a gdy ja usiądę i patrze na niego to on się uspokaja... Jak go czyszczę i siodłam to mi nie bryka tak jak innym... Widuję go codziennie i jak go zobaczę to zaraz się uśmiecham... Kiedy jestem smutna podchodzę do niego i z nim gadam, a w tedy on macha główką jak by mnie rozumiał... Jak mnie widzi, a ma jazdę od razu jest spokojniejszy... Jak karmie konie to zawsze mu dodaje do jedzenia kilka jabłek i kilka marchewek... Jak myślicie czy on mnie kocha tak mocno jak ja jego?
Nie wiem, czy tak samo mocno, bo człowiek przywiązuje się zawsze bardziej, ale coś na pewno w tej Waszej przyjaźni jest :) Dobrze, że masz takiego przyjaciela :))
Nie wiem, czy tak samo mocno, bo człowiek przywiązuje się zawsze bardziej, ale coś na pewno w tej Waszej przyjaźni jest :) Dobrze, że masz takiego przyjaciela :))
Podzielam zdanie z Center :)
Nie wiem, czy tak samo mocno, bo człowiek przywiązuje się zawsze bardziej, ale coś na pewno w tej Waszej przyjaźni jest :) Dobrze, że masz takiego przyjaciela :))