Reklama

Nie potrafimy wsiadać!

29/09/2010 15:48
W sumie banalny temat, ale dużo osób ma problem ze wsiadaniem na konia.
Podstawowym problemem jest dopasowanie strzemion. Tak więc stajemy obok konia przy strzemieniu. Prostą ręką z dłonią zamkniętą w pięść dotykamy maszynki przy puślisku (ten zameczek u góry puśliska). Stopka strzemienia powinna sięgać nam do pachy. Jeśli nie sięga - wydłużamy, a jeśli sięga za dużo to skracamy. Robimy tak z obydwoma strzemionami.

Drugi problem jest taki: z której strony wsiąść na konia? Informuję iż wsiadamy z lewej strony konia. Ogólnie to można z prawej, ale powszechnie przyjęte jest, że wsiadamy z lewej strony. Tak samo wszystkie czynności przy koniu wykonujemy z lewej strony - prowadzimy w prawej ręce konia, stojąc z jego lewej strony, zakładamy siodło z lewej strony, zapinamy popręg z lewej strony, od lewej strony zakładamy ogłowie, od lewej strony powinno się zacząć czyścić kopyta itd.

Trzeci problem: która stopa w strzemię. Przy wsiadaniu na konia z lewej strony podnosimy do strzemienia także lewą nogę. Jeśli ktoś mi nie wierzy to niech w wyobraźni wsiądzie na konia z prawą nogą w strzemieniu w dodatku po lewej stronie! Wyląduje przodem do zadu. Co wtedy zrobić? Pół-młynek czyli obrót o 180stopni, albo zsiąść i wsiąść dobrze tym razem! Aczkolwiek tego drugiego sposobu nie polecam, bo konik nasz może być czuły w krzyżu i jak tam go pukniemy ręką czy czymś to może skutek być tego taki: koń fiknie baranka, my zdezorientowani zsuniemy się mu po szyi w najlepszym wypadku lądując na nogach, a w najgorszym zaczepiając się noga o wodze, koń się płoszy, ty z tą nogą dyndasz na wodzach... Nie ciekawie. Oczywiście możemy spaść na bok. Tak więc lewa noga w strzemię, z lewej strony konia i w lewej ręce palcat - jeśli takiego używamy.

Czwarty problem: za krótkie strzemiona. Jeśli dopasowaliśmy sobie strzemiona na długość ramienia nie znaczy to, że podniesiemy tak wysoko nogę. Wydłużamy zatem strzemię o kilak dziurek. Pamiętamy o ile - wtedy na koniu będzie nam łatwiej z powrotem dopasować strzemię.

Piąty problem: odbicie się od ziemii. Przyznam się, że przy wyższych koniach mam z tym problem, ale pomaga mi liczenie. Liczę "Raz-dwa-trzy" i na "trzy" mocno się odbijam prawą nogą, a lewa się prostuje. Przekładam prawą nogę nad zad i siedzę w siodle! Jeśli jest nam trudno od razu przełożyć nogę na drugą stronę to możemy trochę się "pogramolić" na siodło.

Przedstawiłam pięć najczęstszych problemów ze wsiadaniem.

Jeszcze jest jeden problem natury nie dociągniętego popręgu. Otóż wsiadając może nam się siodło przekrzywić, ponieważ nasz ciężar przeważa z jednej strony. Wtedy nie musimy zsiadać, poprawiać, wsiadać itd. Po prostu stańmy w dwóch strzemionach i obciążmy bardziej to strzemię, które podleciało do góry, a siodło samo się wyprostuje. Czyli jeśli wsiadaliśmy z lewej strony to obciążamy prawe strzemię.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redakcja 2010-09-29 18:53:43

    taki temat kazdy na pewno miała ale ja się z tego nauczyłam jak wyprostować siodłu gdy obciązymy lewą stronę przy wsiadaniu to ciekawe więc zawze miałam z tym kłopot muszę się przyznać potem leciałam trochę na lewo ☺ także daję 5-tkę☻

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama