Wczoraj do południa, była piękna pogoda, więc wybrałam się na spacer do Grubna, bo mieli jeździć rycerze i Roksana miała przyjechać trochę poskakać na parkurze, więc miałam jej porobić za "fotografa".
Przyszłam do stajni, Pan Maciej na Promyku jechał sobie w terenik, w stajni nikogo nie było, trochę ogarnęłam w stanowiskach i zaczęli się schodzić rycerze, pomogłam trochę u Parola z ogłowiem, przypilnowałam trąbki na której miałam ochotę zagrać ale coś mi nie wyszło hah:) Po 40 min spóźnienia w końcu przyjechała Roxy :D Zanim rycerze wsiedli, poszłyśmy na plac, prowadziłam jej mały trening :D przy czym robiłam fotki :P
Rycerze wsiedli na konie i pojechali na piaszczysty plac, więc parkur był dalej na nas, to jakoś mi się zachciało jeździć jak tak patrzyłam na Roxi, i po niej wskoczyłam za Zadre xD Nie ma jak to jeździć w krótkich spodenkach i leginsach i adidaskach :D chwilkę pokłusowałam raz zagalopowałam i od razu pojechałam mały parkurek z 5 przeszkód żeby już jej nie męczyć. Fajnie poszła, potem na plac wjechali rycerze trochę pooglądałyśmy je, wtedy Roxi wsiadła na Tien-Szana, i jechaliśmy powolutku terenem do niej. A jej tata szedł na pieszo przed nami, a potem za nami xD Rozsiodłałyśmy konie, pooglądaliśmy i tak jakoś zleciała niedziela w miłym towarzystwie.
Komentarze