Dziś rano pogoda była ładna, więc umówiliśmy się z Kasią i Kamilem na spacer do stajni. Doszliśmy do Grubna, w stajni nikogo nie było, przywitaliśmy się z końmi i poszliśmy jak zwykle usiąść do Cantera na zewnątrz bo tam jest najprzyjemniej. Siedzieliśmy kilkanaście minut i kolejni spacerowicze do nas doszli Łukasz i Martyna, a na końcu jeszcze Paweł. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy, śmialiśmy się, wspominaliśmy, przy czym Canter nas smyrał, słoneczko świeciło, czuć już wiosnę, bo w końcu jutro pierwszy dzień wiosny :) Siedzieliśmy tak sobie ponad 2 godziny, potem reszta poszła do domu, a my jeszcze chwilkę zostaliśmy. Dostaliśmy telefon czy możemy nakarmić konie, i bez problemu wzięliśmy się za pojenie, potem ja dałam owsa. Jak konie wcinały między czasie szybko ogarnęliśmy im w stanowiskach, potem w siodlarni, i spacerkiem wróciliśmy do domu. Bardzo miła niedziela w końskim towarzystwie. Pogoda super, oby już tak zostało, co coraz częściej będziemy się widywać w takim gronie :)
Komentarze