W niedzielę miałam świetny teren! Jechałam na klaczy imieniem Rawia. Ja i moja koleżanka jechałyśmy z instruktorem- p. Markiem. Jeżdziliśmy po lesie i wyznaczonych ścieżkach jeżdzieckich. Było dużo galopu, a Rawia świetnie się spisała. Było dużo zabawy, bo ścinaliśmy zakręty (ale tak aby nikomu nie stała się krzywda, czyli delikatnie :) ). Przeskoczyliśmy też kilka powalonych drzew :) . Było naprawdę fajnie i chyba nigdy nie zapomnę tego terenu!
Też bardzo lubię tereny bo można odbiec trochę od tych parkurów i tych samych nudnych przeszkód. A w terenie nigdy nie wiadomo co się wydarzy i za to kocham tereny ! :D
Też bardzo lubię tereny bo można odbiec trochę od tych parkurów i tych samych nudnych przeszkód. A w terenie nigdy nie wiadomo co się wydarzy i za to kocham tereny ! :D
Też bardzo lubię tereny bo można odbiec trochę od tych parkurów i tych samych nudnych przeszkód. A w terenie nigdy nie wiadomo co się wydarzy i za to kocham tereny ! :D