Reklama

Niedzielny trening na strzale

galopuje.pl
08/04/2011 16:38
W niedziele wybrałam się na mojej kobylce do Grubna na trening. Zadra przez ponad tydzień nie jeździa, więc była bardzo naładowana. Już w drodze na trening chciało jej się galopować pod górę. Gdy wyskoczyły z lasu trzy sarny aż podskoczyła.xd. Jak dojachałyśmy najpierw stępem, kłusem i galopem trochę się z nią męczyłam żeby wychamować, ale ogarnęłyśmy. Trener ustawił mi parkur 70cm. Zadra to wszystko wręcz przefrunęła, chyba raz stuknęła tylko, ale dalej już ładnie. Z daleka się wybijała itd. Gdy skoczyłam parkur pojechałam na piaszczysty plac żeby ją wygalopować, czasami trzeba ją trochę zmęczyć, bo nie patrzyła wogóle na przeszkody. na krótszej ścianie zaczęłam kłusować, a na rogu galopem. Oczywiście od razu jak to Zadra w pełny galop i jazda , po piątym kółku już powoli się męczyła, zmieniałyśmy kierunki, wolty, ósemki. Później zaczęłam robić coraz mniejsze kółka coraz mniejsze żeby się wyciszyła. Gdy zjechałyśmy z piaszczystego była cała biała, od potu, ale nadal miała pełno energi bo co chwile zaczynała kłusować.
Wjechałyśmy do kałuży żeby trochę schłodzić pęciny , bez zastanowienia weszła. W wakacje jeszcze się buntowała żeby wejść w jakąkolwiek kałużę lub jeziorko. Następnie ją występowałam na placu, pół godziny później zaczęło wiać, więc stwierdziłam już wracać, żeby kobyłki nie owiało. Oczywiście w lesie jak to w lesie musi coś wylecieć na droge. Tym razem dzik z pięcioma warchlakami, Zadra zatrzymała się i z zaciekawieniem obczaiła je, po chwili szybko uciekły. Na ostatniej prostej drodze do domu kobył przyspieszył. Rozsiodłałam ją w "stanowisku" Tien-Szan"a musiała się pięć razy wytrzeć o mnie, pomijając to, że mnie prawię przewróciła xd. Zdjęłam siodło i wpóściłam ją do Dekstera, ten jak zwykle się ucieszył na jej widok. Pierwsze co zrobiła , to zaczęła się tarzać .
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama