Reklama

Niemiłe wydarzenia z pewnej lekcji konnej.

14/05/2010 19:39
Każdemu z nas od czasu do czasu przytrafi się upadek z konia. U mnie jednak z pewnością dzieje się to o wile częściej...

Pewnego dnia na lekcji konnej, coś dziwnego zaczęło się dziać z moim koniem... Był jakiś nerwowy i spięty, ciągle przyspieszał. W pewnym momencie chyba się czegoś przestraszył, a że nie mam talentu w utrzymywaniu się na dzikich wierzchowcach oczywiście spadłam. Powtórzyło się to drugi raz, trzeci, w końcu mój instruktor się wkurzył i sam wsiadł na tego konia. Trochę z nim pogalopował... chmmm.. trochę to mało powiedziane. Właściwie go zamęczył. Od tej pory miałam już tylko galopowa. Niestety później spadłam jeszcze dwa razy... Od tego dnia, na kilometr omijam tego konia. Może to i błąd, ale strach u mnie prawie zawsze zwycięża.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    laura65 2010-07-19 23:10:02

    bywa i tak. U mnie to jest odwrotnie, ja to właśnie lubię na takie konie wsiadać czy z nimi przebywać. Lubię powoli, ale stopniowo zdobywać ich zaufanie i związywać się z nimi. Później jak już nasze relacje są pozytywne to czuję się niesamowicie. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Licja 2010-05-15 15:39:14

    Niezbyt miła przygoda ;(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Agatulec13 2010-05-14 20:26:30

    i teraz jeździsz na innym koniu? a to był ogier, klaczka ;>

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama