Reklama

Nieposłuszny i płochliwy koń - co robić?

Od ponad 2 lat posiadam małopolską kobyłkę Dorę. Jest to koń typu samotnika i nie przepada za pieszczochami ze strony ludzi. Od samego początku uczyniła już wiele postępów, ale nadal nie jest to coś, co chciałabym z klaczą utworzyć. Wiele myślałam o metodzie Natural Horsemanship, ale jest pewien problem - klacz ma 16 lat. Co innego, gdyby był to koń 2, 3 letni, ale w tym wypadku? Chodzi mi o poradę w sprawie utworzenia większej więzi z koniem, czy jest Pani w stanie mi coś poradzić?

Faktycznie, gdyby to był koń 2-3 letni, to nie byłoby problemu, a tak nie wiemy co z tą kobyłą działo się przez te kilkanaście lat. Koń niestety ma bardzo dobrą pamięć, co z jednej strony jest zaletą, a z drugiej – wadą. Staraj się z nią dużo pracować z ziemi, zwracać na siebie uwagę. Jeśli poświęcisz jej godzinę dziennie, to nie ma co oczekiwać cudów. Pracując z ziemi zawsze miej przygotowany dla niej jakiś smakołyk. Nie gwarantuję dużo większych postępów, ale regularna praca z ziemi to jedyna droga, którą można cokolwiek osiągnąć.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EmilyKochaKonie 2012-08-14 15:04:29

    Chyba sobie ktoś żartuje! Sprzedać?! Przecież to jeszcze pogorszy stan psychiczny tego biedaczka. I w ogóle jak można było dopuścić do takiej katastrofy?....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    siwaa26 2012-07-15 15:57:36

    Koń wydaje się dosyć dziki ,ale każdego konia da się uspokoić ;) Najlepiej podać go pod rękę fachowca . Dla takiego konia trzeba cierpliwości , wyczucia oraz spokoju :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nula 2012-06-29 13:17:53

    jeśli chodzi o ostatni przypadek to ja bym konia nie sprzedawała tylko zaczeła wszystko od początku tak jakby to byl surowy koń, lonża bez siodła przyzwyczajanie do siodła, do strzemion, do pasków, do hałasujących klap od siodła, i duuużo czasu zanim się wsiądzie. Rozczesywnie grzywy ze schodków, żeby się przyzwyczaił, że coś jest wyżej niż normalny kowalski, w czasie lonżowania zarzucanie linki na grzbiet żeby sie nauczył że cokolwiek przeleci nie zrobi mu krzywdy, dopiero pózniej przewieszanie sie przez siodło 5 min zejscie smakolyk koniec jazdy i z czasem dokładać przewieszanie + stęp itd.Bynajmniej ja bym tak zrobila jesli by mi zalezalo na tym koniu i nie chcialabym go sprzedawac

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama