Reklama

O ubranku dla konia na wybieg, trening z ziemi i akcesoriach do pielęgnacji przez pryzmat praktyki

26/06/2012 12:06
Artykuł dedykuję tym którzy rozpoczęli swoją prawdziwą przygodę z końmi, często spotykając się z dylematem: jakiego wyboru dokonać wśród takiej różnorodności sprzętu, akcesoriów i wyposażenia samego siebie i tak różnych cen. Zawsze, wydając kasę będziemy kierować m.in. własnymi upodobaniami, własnym poczuciem estetyki. Niestety, najczęściej powinien to być argument brany pod uwagę, jednak nie decydujący o wyborze, w dalszej treści więc go pomijam i pozostawiam waszemu uznaniu.

Na wybiegu:

Kantary:
W ofertach znajdziemy: sznurkowe, taśmowe i skórzane, a ceny wahają się od kilkunastu do kilkuset złotych.
Kantar skórzany- najmniej praktyczny podczas codziennego użytku i najdroższy, będzie się wycierał podczas tarzania się konia, niszczył w czasie deszczu i porannej rosy, złej jakości będzie najczęściej ocierał naszego konia, wymaga regularnej pielęgnacji, Jeżeli chcemy z sobie znanych powodów, żeby koń w danej chwili szczególnie dobrze wyglądał, będzie to najlepszy wybór. Cena kantara Prestige’a z 50% bonifikatą wynosi sporo ponad 300zł,ale prestiż to prestiż.
Kantar taśmowy- niska cena, trwały, umożliwiający szybkie zakładanie i zdejmowanie, łatwy w utrzymaniu czystości, jednak nie uchroni konia przed otarciami szczególnie w upalne dni, dlatego szczególną uwagę należy poświęcić na dobre dopasowanie (nie może być zbyt luźny ani za ciasny ), używam nieco droższych z podszyciami i najlepiej regulowanym paskiem nie tylko potylicznym, ale i nachrapnikowym, co pomaga chociaż częściowo zapobiec wadom.
Kantar sznurkowy- tani, właściwie najtańszy , można zrobić samemu, łatwy w utrzymaniu czystości i co ważne przynajmniej ja nie zauważyłem otarć u koni. Występuje niewielki kłopot z zakładaniem i zdejmowaniem, ponieważ zawsze na początku trzeba wykonać jeden węzeł by go na końcu rozwiązać. Idealnie będzie jeśli nauczymy konia podawać głowę przy zakładaniu.

Uwiązy:
Bezwzględnie powinny być zaopatrzone w karabińczyk bezpiecznikowy pozwalający koniowi uwolnić się w sytuacjach dla niego ekstremalnych. Takie zdarzają się wbrew pozorom dość często, widziałem jak dziewczyna podeszła do czyszczenia spokojnego konia w nowych rękawiczkach, które od wewnętrznej strony pokryte były żółtą gumą. Gdyby nie bezpiecznik, prawdopodobnie koń mógłby wyrwać belkę koniowiązu, a wtedy z 50% prawdopodobieństwem, tracimy zwierzaka.

Moskitiery, siatki i frędzle mające chronić przed owadami:
Ochrona głowy i owszem, pod warunkiem że koń da się do tego namówić, natomiast mam wątpliwość jeśli chodzi o siatkową derkę na tarzającym się koniu-chyba zupełnie niepraktyczna, czasem pewnie niebezpieczna dla pozostawionego ulubieńca, tylko pod nadzorem ogrodzenia.
Ja stosuję preparaty chemiczne do których jednak też trzeba przyzwyczaić konie (aerozole).
Nie wspomnę o możliwości reakcji uczuleniowej konia.
W tym względzie trudno o ideał.

Trening z ziemi:

Lonża:
kupujemy nie parzącą, chociaż do końca taka nie istnieje, więc ubieramy rękawiczki (niekoniecznie te eleganckie w których jeździmy). W sklepach z odzieżą BHP można kupić za ok. 8 zeta rękawice z koziej skóry, które nie tyko przydadzą się przy lonżowaniu, ale doskonale sprawdzają się podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych.
Lonżę kupujemy jak najdłuższą. Długość ma wpływ na wielkość kół, a ta z kolei w przypadku konieczności tylko wybiegania konia jest nie bez znaczenia.
Przy kantarach taśmowych i skórzanych sprawdzi się mostek, z głowy mamy konieczności
przepinania lonży.

Pas do lonżowania
Polecam zdecydowanie dla młodych koni plus lonżowanie na dwóch lonżach, unikniemy trwałego nieodwracalnego skrzywienia naszego młodziaka.

Lina PNH
dobra, godna polecenia szczególnie przy nauce np. ustępowania, ogólnie lekkim treningu, zabawie-zwróćmy uwagę żeby była wystarczająco miękka. Wystarczy o długości
3 m ponieważ jest mniej kłopotliwa w użyciu. . Stosujemy kantar sznurkowy (dla zachowania konwencji:)).

Wypinacze
i pozostałe tego typu wynalazki - nie polecam, wręcz uznaję za szkodliwe.
Moim zdaniem z zasady: wolniej znaczy lepiej, z niej wynika większa korzyść dla konia,
ku naszemu i jego zadowoleniu.
W tym miejscu może coś istotnego należy jeszcze dodać, o czymś ważnym napisać
o czym ja już nie pamiętam, ale cóż podobno doświadczenie nabywa się z wiekiem a ten rządzi się własnymi prawami:)

Na koniec parę słów o codziennej pielęgnacji:
Podstawą są szczotki, szczotki i jeszcze raz szczotki oczywiście plus kopystka.
Starajmy się używać z naturalnym włosiem. Niestety są one nieco droższe, ale nie elektryzują się i nie elektryzują sierści konia, a więc efekt naszej mozolnej pracy będzie trwalszy.

Konieczne są przynajmniej dwie: z krótkim, miękkim włosiem, druga z dłuższym twardym. Przy zakupie nie bójmy się mocno pociągnąć w kilku miejscach za włosie. Nie powinien nam w palcach zostać nawet jeden, w przeciwnym razie spokojnie możemy zdyskwalifikować zakup.
Praktyczna kopystka najlepiej gdy jest równocześnie zaopatrzona w odpowiedniej wielkości szczotkę pomagającą w pielęgnacji kopyt.

Konieczne są zgrzebła, a przynajmniej jedno plastikowe lub gumowe za około 6 złotych, trzeba pamiętać, że na ryku znajdują się różnej wielkości, do małego prawdziwy mężczyzna może mieć kłopot z włożeniem ręki.
Ja osobiście często używam jeszcze metalowego np. gdy wrócimy z wyjazdu po błotnistym terenie, do usuwania zaklejek lub gdy koń na wiosnę gubi sierść.
Przydaje się gumowy ściągacz do wody, gąbka no i szczotka specjalna do grzywy i ogona.
O najodpowiedniejszych rękawicach już napisałem, jako dodatkowa para sprawdzają się też gumowane np. gdy koń jest mokry.
To wszystko zdołamy zapakować do przenośnej plastikowej skrzynki i niekoniecznie musi być taka ze sklepu jeździeckiego, można sobie zafundować za 1/3 ceny, zwykłą narzędziową z marketu, zapewniam że też długo nam posłuży, chociaż nie będzie miała jedynie słusznego znaczka firmowego.

Ale się rozpisałem!:)
Jeśli uznacie że warto przeczytać o wyborze ogłowia, wędzidła, siodła i innego wyposażenia konia lub jeźdźca –napiszcie, wtedy może w kolejnych artykułach pod kątem własnych spostrzeżeń coś jeszcze napiszę.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    EmilyKochaKonie 2012-08-14 14:42:36

    Bardzo ciekawe i profesjonalne. Chcemy jeszcze :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    siskiss 2012-07-20 16:35:48

    Muszę przyznać, że bardzo fajny artukuł :) Fajnie było by gdybyś napisał/a jeszcze o tym jakie dobrać ogłowie, wędzidło, siodło i inne wyposażenia dla konia. O wyposażeniu dla jeżdźca również ;) Ale nie wiem czy nie wymagam za dużo ;) pozdro

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    siskiss 2012-07-20 16:35:29

    Muszę przyznać, że bardzo fajny artukuł :) Fajnie było by gdybyś napisał/a jeszcze o tym jakie dobrać ogłowie, wędzidło, siodło i inne wyposażenia dla konia. O wyposażeniu dla jeżdźca również ;) Ale nie wiem czy nie wymagam za dużo ;) pozdro

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama