Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Izapyza nie każdy wałach zamula znam takie które są takie hop do przodu że trudno je zatrzymac. Chociaż też znam takie wałaszki, które strasznie zamulają. A na ogierze nigdy nie jeździłam więc się nie będę wypowiadzać. Pozdrawiam ;D
Zgodzę się z opinią, że z dobrze ułożonym ogierem poradzi sobie nawet mały jeździec. Sama lubię pracę z ogierami. Ale błędem jest napisanie tu, że ogiera do hodowli kastrujemy. Po kastrowaniu ogier nie da potomstwa, a o to w hodowli właśnie chodzi.
Autorce chodziło o poradzenie sobie z ogierem, kiedy nie ma z poblizu klaczy, dlaczego dziecko nie miałaby sobie wtedy poradzic? Ja ze wszystkich koni na jakich jezdziłam, a było tego chyba ze setka, najspokojniejszym był właśnie ogier. To totalna bzdura że kazdy jesy nieposkojny, ja osobiscie nie przepadam za wałachami które się po czasie bardzo zmulają.
Ogiera wykastrować? Przecież wtedy nie będzie ogierem, ale wałachem ;) No i nie zgodzę się z tym, że z ogierem poradzi sobie dziecko, bo to nierealne ;p
Oczywiście nasz kochany ogierek Cejlon;] Ciekawy wpis;P
Izapyza nie każdy wałach zamula znam takie które są takie hop do przodu że trudno je zatrzymac. Chociaż też znam takie wałaszki, które strasznie zamulają. A na ogierze nigdy nie jeździłam więc się nie będę wypowiadzać. Pozdrawiam ;D
Zgodzę się z opinią, że z dobrze ułożonym ogierem poradzi sobie nawet mały jeździec. Sama lubię pracę z ogierami. Ale błędem jest napisanie tu, że ogiera do hodowli kastrujemy. Po kastrowaniu ogier nie da potomstwa, a o to w hodowli właśnie chodzi.
Autorce chodziło o poradzenie sobie z ogierem, kiedy nie ma z poblizu klaczy, dlaczego dziecko nie miałaby sobie wtedy poradzic? Ja ze wszystkich koni na jakich jezdziłam, a było tego chyba ze setka, najspokojniejszym był właśnie ogier. To totalna bzdura że kazdy jesy nieposkojny, ja osobiscie nie przepadam za wałachami które się po czasie bardzo zmulają.