Temat derkowania koni od zawsze spotyka się z rożnymi skrajnymi opiniami. Od takich, że należy pozwolić naturze końskiej dojść do głosu i nie zamykać konia w złotej klatce. Przecież przez tysiące lat ewolucja wykształciła u tych zwierząt mechanizmy, które pomogły im przetrwać zimy i deszcze. Zwolennicy derek z kolei przyznają, że konieczna jest ochrona konia przed deszczem, wiatrem, zimnem na padoku i w stajni, bo współczesne konie większość dnia spędzają w cieple na suchej ściółce. Na zewnątrz wychodzą na godzinny trening i tylko wówczas, gdy pogoda sprzyja, bo w mroźne lub deszczowe dni można skorzystać z hali. Wobec powyższych stwierdzeń uważam, że w podejściu do stosowania derek należy zachować zdrowy rozsądek. To czy należy używać okrycia dla koni w chłodne dni zależy od wielu czynników. Przede wszystkim od tego w jakim systemie jest chowany, wieku, stanu zdrowia, a nawet rasy. Moim zdaniem nie należy derkować koni, chowanych na wolnym wybiegu, zwłaszcza zdrowych i w sile wieku. Ich procesy adaptacyjne powinny przebiegać bez zaburzeń, dzięki stałej ekspozycji na działanie czynników atmosferycznych. Mają one szansę w sposób łagodny przejść z sezonu letniego w zimowy, bez znacznego obciążenia dla systemu immunologicznego. Najlepiej przystosowane do zmian pór roku są rasy prymitywne-koniki polskie, hucuły, haflingery, szetlandy i inne małe konie, które zachowały wiele cech swoich dzikich przodków. Nieumiejętna i nierozsądna ingerencja człowieka, może spowodować więcej szkód niż pożytku. Jednak nawet koń „przystosowany” powinien mieć własną czystą derkę polarową. Będzie ona potrzebna w przypadku choroby gdy koń nadmiernie się poci i gorączkuje, w przypadku intensywnego treningu, gdy spoconego wierzchowca w zimny dzień musimy przeprowadzić z hali do stajni. Konie chowane głównie w stajniach, mają zaburzone procesy adaptacyjne. Pamiętajmy, że naturą koni rządzi światło słoneczne, temperatura powietrza, długość dnia, a więc te wszystkie czynniki, od których koń chowany w trybie stajennym jest odizolowany. Konie takie mają lżejszą okrywę zimową i mniejszy zapas tkanki tłuszczowej, co za tym idzie mają osłabioną odporność. Ponadto w naturze dzikie konie w zimie ograniczają aktywność ruchową aby zaoszczędzić energię niezbędną do przetrwania dużych mrozów. Zauważcie, że konie na padoku w zimie nie biegają (tak jak my) aby się rozgrzać, ale stoją w miejscu. W takich przypadkach derkowanie na padoku jest w pełni uzasadnione. Aby zapobiec szokowi termicznemu należy stosować derki padokowe chroniące przed wiatrem, zimnem oraz deszczem. Zdecydowanie należy korzystać z derek w przypadku koni starych ze skłonnościami do chorób reumatycznych. Pamiętajmy, że 20 letni koń nie ma tak silnego układu odpornościowego jak 4 latek. Również w przypadku koni golonych, z różnych względów, estetycznych, higienicznych, koniecznie trzeba zakładać derkę padokową, (a w czasie mrozów również w stajni) z uwagi na sztuczne zaburzenie mechanizmów termoregulacyjnych. Również konie chore z osłabioną odpornością powinny być przez czas rekonwalescencji derkowane. Nie wolno jednak derki traktować jak pięknego ubranka dla naszego pupila. Pamiętajmy, że jest to nasza ingerencja w naturę zwierzęcia. Długotrwałe używanie derki bez jakiegokolwiek uzasadnienia osłabia naturalne systemy obrony przed zimową aurą i może obrócić się przeciwko zdrowiu naszego zwierzaka. W trosce o naszego pupila powinniśmy kierować się zdrowym rozsądkiem i nie pozwalać sobie na jakiekolwiek uchylenia. Koniom zdrowym powinniśmy pozwolić na wytworzenie odpowiedniej okrywy włosowej, która wystarczająco zapewni im ciepło, pamiętając o tym że do ogrzania się konie potrzebują stałego dostępu do paszy objętościowej. Im mniej ingerencji człowieka w koński tryb życia, tym lepiej dla naszych koni. Nadużywanie okrycia dla koni oraz ich derkowanie może doprowadzić do poważnych zaburzeń układu odpornościowego, co za tym idzie nasz pupil może stać się poddany na przeziębienia i inne tego typu choroby, spowodowane spadkiem odporności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze