Reklama

Ośrodek jeździecki SKH Rzeszotary

galopuje.pl
07/10/2010 16:14
W tym ośrodku zaczynałam swoje pierwsze kroki w jeździectwie i w krótkim czasie nauczyłam się wielu zagadnień z rzędu końskiego. Od tajników końskiej psychologii poprzez naukę siodłania aż do jazdy konnej w terenie. W przyszłości będę się tu także uczyć skoków przez przeszkody.

Moje pierwsze wrażenie, gdy przyjechałam pod ośrodek? Szczerze, nie była to stadnina koni, jaką widywałam w amerykańskich filmach. Zwykły dom z pustaków, stajnia dla koni i niewielka hala, a wokół ogromne, zielone łąki, na których pasły się konie. Od samego wejścia do stajni uderzał zapach koni. Weszłam do środka. W stajni była także duża szatnia ze stolikiem na którym leżało przykryte folią ciasto, krzesełkami, szafkami, a w około mnóstwo pucharów i medali, które świadczyły o prestiżu stajni. Obok szatni była łazienka z przysznicem z ciepłą wodą. Spodobało mi się to miejsce, gdyż było bardzo przytulne i czyste, a zarazem zewnątrz wyglądało bardzo niepozornie.

Następnie poszłam z koleżanką do koni i po kolei mi je pokazała oraz opowiedziała na ich temat kilka słów. Stały grzecznie patrząc się na nas swoimi mądrymi oczyma, przeżuwając siano i pozwalając się głaskać. A były to hucuły. Nie sądziłam, że będzie ich tak dużo. Stajnia była wielka, więc i koni niemało. Na początku trudno mi było je wszystkie zapamiętać, ale potem się jakoś ich "nauczyłam". Nad boksami wisiały tabliczki z imieniem konia, jego rodziców i datą urodzenia, co znacznie ułatwiało sprawę. Ogółem stajnia była czysta, a konie bardzo mi się spodobały.

Nagle weszła pani instruktor. Przywitała się z nami i przydzieliła nam konie. Poszłyśmy do siodlarni, była czysta i mądrze zaplanowana. Pachniało w niej skórą, bo siodła i uzdy były skórzane. Pod siodłami wisiały imiona koni, co mnie rozbawiło, dlaczego? Nie wiem. Wzięłam szczoteczki i poszłam osiodłać konia.

Trochę się rozpisałam i trochę też nie na temat. W moim artykule chciałam napisać opinię o tym ośrodku, więc napiszę kilka słów co o nim sądzę.
Moim zdaniem to świetny ośrodek. Miła atmosfera i ludzie. Instruktorka jest sympatyczna, ale zarazem wymagająca. Dużo mnie nauczyła. Konie są zadbane, zadowolone i chętne do współpracy, a przede wszystkim posłuszne. Jeśli szukasz stadniny, w której nauczysz się podstaw jeździectwa, nawiążesz przyjaźń z końmi lub poszeżysz swoje umiejętności jeździeckie a nawet zdasz odznakę PZJ, to dobrze trafiłeś. Szczerze polecam tą stadninę koni.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama