Reklama

Paulina Puchała - masaż koni

galopuje.pl
14/03/2014 14:18

Masaż koni staje się coraz powszechniejszy. Paulina Puchała z  Happy Horse Massage odpowiada jak uniknąć bólu podczas pracy i nie doprowadzić do sytuacji w której nasza przyjemność będzie oznaczała cierpienie konia? Kiedy masaż może się przydać?

Redakcja  : Ludzie zajeżdżają konie od tysięcy lat, czy zawsze towarzyszył temu masaż, już wtedy ludzie się nim interesowali?
Paulina Puchała:
Oczywiście, już kilka tysięcy lat p.n.e. wykonywano masaże na zwierzętach, np. w starożytnej Grecji, Egipcie.

R: Czemu stosuje się masaże u zwierząt, w jakim celu?
PP:
A czemu się masuje ludzi? Z  tego samego powodu.

R: Czyli np. dla relaksu?
PP:
Relaksacja jest efektem ubocznym masażu,  to jest wisienka na torcie.                            Podstawową rolą masażu jest pobudzenie ukrwienia, krew dociera do wszystkich komórek ciała powodując poprawę stanu wszystkich układów, oddechowego, wydalniczego, nerwowego, pokarmowego. Masaż powoduje również obniżenie napięcia czyli tak zwany relaks mięśni, czyli komórki mięśniowe będące w stanie przykurczu, rozluźniają się, tym samym zyskują większą możliwość i zakres pracy. Kolejnym plusem jest lepsze dotlenienie, ukrwienie, lepsze przewodnictwo nerwowe, lepsze wykorzystanie paszy. Masaż zwiększa wydajność i wydolność organizmu i stwarza warunki do pracy na maksymalnych obrotach przy jednoczesnym utrzymaniu dobrego zdrowia konia.                        

R: Jeżeli właściciel takiego konia zamawia u Ciebie usługę masażu, to czy zawsze jest to wywołane jakimś problemem?
PP:
Zazwyczaj tak, czasami ktoś zamawia masaż aby sprawić zwierzęciu po prostu przyjemność, natomiast zawsze wychodzą pewnie niuanse, i nigdy nie jest tak że przyjeżdżam do konia któremu nic nie dolega. Zawsze koń ma problem z jakąś partią mięśni, nawet jeżeli właściciel nie zdawał sobie z tego sprawy to w trakcie badania przed masażem (badania palpacyjnego) wszystko wychodzi. Okazuje się że wezwanie do masażu było potrzebne nawet jeśli właściciel nie widział przyczyny.

R: Co jest najczęstszym problemem który występuje u koni?
PP:
Nadwyrężenia mięśni spowodowane nadmierną eksploatacją, czyli tzw. przykurcze, stany bólowe, zapalne, mikrouszkodzenia mięśni, to się objawia sztywnością mięśni, bólem mięśni, które w efekcie powodują że koń nie jest w stanie wykonywać niektórych czynności, ćwiczeń w trakcie jazdy, nie jest w stanie się wygiąć, podstawić czyli elementów które w naturze nie stanowią dla konia problemu, a pod jeźdźcem sprawiają dyskomfort.

R: Które części ciała są najbardziej narażone?
PP: Grzbiet najczęściej. Grzbiet, mięśnie pośladków, mięsień lędźwiowy, z przodu mięsień równoległoboczny i mięsień ramienno-głowowy. Jest tak naprawdę 10 newralgicznych miejsc które się powtarzają u większości koni, są spowodowane złym balansem ciała, złym dosiadem, po prostu złą jazdą.

R: Czyli jeżdżąc lepiej pomagamy też koniowi tak?
PP:
Oczywiście, jeżdżąc zgodnie z jego budową anatomiczną, z zachowaniem zasad biomechaniki, jesteśmy w stanie pewnych rzeczy uniknąć, a nawet wyeliminować ryzyko kontuzji do ok. 90%. Trenując konia z głową, bez pośpiechu i w prawidłowym ustawieniu.

R: Czy mogłabyś dać jakieś rady dotyczące jazdy, rozgrzewki, przygotowania konia do jazdy które pomogłyby utrzymać konia w zdrowiu?

PP: Oczywiście, minimum półgodzinna rozgrzewka jeżeli koń nie był na pastwisku, chociaż to też nie jest gwarancją że koń jest rozgrzany, czyli jak najdłuższa rozgrzewka we wszystkich chodach na luźnej wodzy, na rozciągniętym koniu, żeby mięśnie się porządnie rozgrzały oraz rozciągnęły. Można też stosować masaż, jego lżejsze formy w ramach rozgrzewki dla danych partii ciała, jeżeli są problemy z plecami to zrobić rozgrzewkę na grzbiecie przed założeniem siodła.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama