Gdzie trzymać konia, w pensjonacie czy w przydomowej stajni. Na tak postawione pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy musi wybrać rozwiązanie dostosowane do swoich możliwości i potrzeb, po dokładnej analizie tematu. Koń w pensjonacie, na korzyść tego rozwiązania przemawia to że koń w dobrym pensjonacie jest pod fachową opieką. Nie jesteśmy przywiązani do konia, w razie choroby, wyjazdu, braku czasu nie musimy zastanawiać się co zrobić z koniem. Mamy do dyspozycji trenera, krytą ujeżdżalnię, pomoc w razie problemów, koń ma towarzystwo innych koni. Wadą tego rozwiązania jest cena, za dobry pensjonat słono się płaci.
Koń trzymany w przydomowej stajni. Z tego rozwiązania mogą skorzystać ludzie mający pojęcie o opiece nad koniem (nie zalecane dla początkujących) i mających odpowiednie warunki do jego utrzymania. Ma ono następujące wady. Potrzebujemy odpowiednich pomieszczeń na stajnie, magazyny na przechowywanie paszy. Potrzebna jest też ogrodzona łąka lub wybieg o minimalnej powierzchni 0,5 hektara (optymalna powierzchnia na jednego konia wynosi jeden hektar). Koń musi mieć towarzystwo innych koni nawet może być to kucyk. Samotny koń może zapadać na różne narowy typu tkanie, łykanie. Musimy zająć się koniem bez względu na to czy jesteśmy zdrowi lub chorzy czy jest trzaskający mróz, morderczy upał, jesienna plucha, tak samo w święta. Niezależnie od tego wszystkiego koń musi być nakarmiony, napojony, wyczyszczony, jednym słowem zadbany.
Następna uciążliwość to komplikacja z wiązana z wyjazdem z domu na dłuży czas typu urlop, wczasy, o ile na jeden dzień lub dwa możemy poprosić zaprzyjaźnionego sąsiada żeby miał oko na nasze konie, to na okres tygodnia lub dłuższy znaleźć zaufaną osobę która by nas mogła zastąpić jest prawie niemożliwe.
Teraz parę słów o zaletach utrzymania konia w przydomowej stajni. Mamy konia cały czas pod rękom. Podczas wspólnie spędzonego czasu poświęconego na zabawę, pracę, pielęgnację, rodzą się bardzo silne więzi w zespole koń-człowiek. Przybywa nam pracy, ale spadają koszty utrzymania konia w porównaniu z pensjonatem, tak mniej więcej o połowę, płacimy tylko za paszę i usługi weterynaryjne, kowalskie .
Przykładowe, średnie, roczne zapotrzebowanie na paszę konia o wadzę 500 kg.
1400 kg pasz treściwych
2300 kg siana
1200 kg marchwi, w czasie wypasu na łąkach nie podajemy
1500 kg słomy na ściółkę i na zakładkę , na ściółkę żytnia, na zakładkę owsiana
20 kg dodatku mineralno-witaminowego
W okresie od marca do października wypas na łąkach.
Przykładowe średnie wartości mogą się różnić od wartości rzeczywistych ponieważ nie uwzględniają stanów fizjologicznych konia, ciąża, laktacja, obciążenia pracą i innych ważnych parametrów potrzebnych do dokładnego wyliczenia dawki pokarmowej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Aaaaa... tam jest tak napisane, że niejednoznacznie można zrozumieć do czego ten kucyk jest potrzebny... i czy to on jest samotny czy też koń, któremu ma stać się towarzyszem... Co do zasady jednak koń jak człowiek to stadna istota. ale nie zawsze koń żyjący "w pojedynkę" musi z tego powodu świrować.
??? jale ja nigdy kucyków nie hodowałam :) na równych tam jakichś imprezach widywałam ich charakterne występy "maluchów" - no chyba, ze kp to wg Ciebie też kucyk, bo wg mnie nie - poza tym te moje raczej bez narowów, a ich przyzwyczajenia dało się zmienić.
sory ,nie doczytalem ,przecież jest o kucyku i narowach !
Piętaszka nie, ale pająków trochu się znajdzie ;) jeszcze koty i ludzie, bo psa to raczej nie bardzo... bo /wstyd się przyznać/ ale szczuje końmi psy, aby żaden pies nie plątał się po wybiegu, no i terenie też problem szczekających kundlów mam z głowy, kobyły uczyły tego źrebaki, ale później nie miałam problemu z nowymi końmi, aby je nauczyć przepędzania psów - barrrdzo im się to podoba /oczywiście nie psom tylko koniom/. Co do tych wygód bez konia - pewnie większość tak uważa - ja niestety jestem chora jak stajnia jest pusta, a wybiegi zarastają trawą - to tak jakby kogoś w domu nie było, już inaczej nie potrafię...
Jak ktoś ma nadmiar wolnego czasu, to fajna sprawa, ale jak pomyślę, że po pracy lub przed pracą musiałabym w stajni zasuwać, konia objeździć, dać mu trzy razy dziennie jeść, boks posprzątać, to jednak wolę mój dobry, sprawdzony pensjonat, gdzie może tanio nie jest, ale mogę wyjechać nawet na miesiąc i nie muszę się martwić o zwierzaka, bo ma dobrą opiekę i weta na miejscu. No i jest gdzie jeździć, trenować, a w domu to raczej tak średnio. Zwłaszcza, że musiałabym wszystko od zera budować, bo nie mam żadnych budynków inwentarskich.
Bazyl - tez tak kiedyś myślałam i gadałam jak Ty w powyższym, ale mam na to żywe czworonożne dowody, ze to żuwno prawda :) Kon w odpowiednim wieku o odpowiednio ukształtowanej psychice, a nawet taki mniej zrównoważony - może być sam - oczywiście nie polega to na pozostawieniu go samemu sobie na pastwę losu. Zawsze myślałam, ze tak to tylko można z koniem wychowanym u siebie "od kolebki" - ale już drugi koń kupiony jako dorosły od obcych ludzi - aklimatyzuje się i czuje się jak u siebie w domu :) Jeden szybciej... inny wolniej - jak człowiek - ale ostania klacz już po miesiącu mogła chodzić "bez ogrodzenia" i nie interesowało ja pójście /dosłownie/ w las, choć to kp a las mam za płotem :) Oczywiście nigdy nie można tak zrobić ze źrebakiem - bo to dziecko...
koń stadnym jest ,jeden w domu to jak w psychijatryku
Aaaaa... tam jest tak napisane, że niejednoznacznie można zrozumieć do czego ten kucyk jest potrzebny... i czy to on jest samotny czy też koń, któremu ma stać się towarzyszem... Co do zasady jednak koń jak człowiek to stadna istota. ale nie zawsze koń żyjący "w pojedynkę" musi z tego powodu świrować.
to jest w poscie pierwotnym
??? jale ja nigdy kucyków nie hodowałam :) na równych tam jakichś imprezach widywałam ich charakterne występy "maluchów" - no chyba, ze kp to wg Ciebie też kucyk, bo wg mnie nie - poza tym te moje raczej bez narowów, a ich przyzwyczajenia dało się zmienić.