W piatek jezdzilam na niezwykle spokojnym koniu Mantus, Bardzo mi sie podoba ok przyszla pora galopu , moja instruktorka powiedziala zebym zaczela zagalopowanie na zakrecie , ale coz kon odrazu wiedziala ze bedzie galopowac wiec ruszl z kopyta na prostej , udalo mi sie galopowac na dobra noge , istruktorka ciagle mi mowila zeby szybciej bo wpuscila jeszcze jednego konia na tor no to cmokalam mu a on tak szybko galopowal ze prawie dogonil drugiego konia , wtedy drugi kon zaczol sie nie sluchac i wjechal do srodka, ja dalej galopuje a instruktorka uspokajala Dugiego konia bo zaczol wariowac galopowalam bardzo dlugo , szczerze mowiac wybijalo mnie troche ale probowalam sie utrzymac Mantus strasznie wbija podczas galopu , chcialam sprobowac w polsiadzie ale bylo mi strasznie niewgodnie i sie chwialam troche wiec wrocilam do pelngo dosiadu , udalo mi sie jakies 3 okrazenia zrobic z dosiadem ale no coz poczatkowym jezdzccem jestm wiec pelnego dosiadu na dlugi dystans zrobic nie umiem ; ))
Gdy wrocilismy wszscy w zastep , Serwal , ten co wariowal byl pierwszy ale myslal z jest sam i zaczol galopowac wtedy troche spanikowalam bo myslalam ze wszstkie konie za nim pojda ale zanim zaczol klusowac zatrzymalam go zeby zatrzymac galopujacego serwala wtedy bylam na czele lepiej mi sie jednak jechalo na czele niz jak bylam 3 jeszcze jechalismy klusem jakies 15 min i do stepa to bbyl moj najlepsz galop w zyciu ; )
Mantus-
Pierwszy Stęp Pierwsz Klus Ale najlepszy galop ; *
Komentarze