Reklama

Pierwsza jazda

12/04/2011 13:14
Moja pierwsza lekcja jazdy konnej odbyła się 19.08 ale nie wiem którego roku, nie pamiętam.Gdy rodzice powiedzieli mi że mają dla mnie niespodziankę była szczęśliwa bo które dziecko nie lubi niespodzianek.Była cała zdenerwowana w drodze do stajni, a gdy do niej weszłam byłam tak przestraszona ludzi i koni że nie chciałam puścić ręki mamy.Gdy pani Monika, teraz już Monia, przyprowadziła wysokiego kasztanowego wałach o imieniu Dekar, wszystkie moje obawy znikły.Gdy już na nim siedziałam i zaczęła się lekcja, pierwsze ćwiczenia, próby kłusowania i później samodzielny stęp, pomyślałam że od teraz nie będę mogła żyć bez koni i tak się faktycznie stało.Uwielbiałam obcować z tym koniem, czyścić go, wyprowadzać na pastwisko, karmić, a przede wszystkim na nim jeździć.Jeździłam coraz częściej i częściej.Pokochałam Dekara tak mocno że nie umiałam bez niego żyć do dzisiejszego dnia jego zdjęcia są w ramkach i wiszą na ścianach mojego pokoju.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama