Reklama

Pierwsza przejażdżka konna ze zdrowymi kolanami

galopuje.pl
22/02/2011 14:25
Jak pisałam w jednym wpisie , mam no teraz to już miałam problem z kolanami. Mimo , że może nie minął on do końca , ale trochę kłamania lekarza , że wszystko jest okej nie poszła na marne , bo dostałam pozwolenie od niego na jazdę konną i inne sporty. Przyszedł czas na pierwszą przejażdżkę po około pół roku , nie siedzenia na koniu. A o to jej opis :

Na dworze kilka centymetrów śniegu i temperatura trochę ponad 0 stopni. Razem z bratem wyprowadziliśmy konie , wyczyściliśmy itp. Nie siodłaliśmy koni , ponieważ moi rodzice bali się o kolana , a w siodle musiałabym się na nich opierać. Założyliśmy tylko ogłowia. Wyjechaliśmy z podwórka , a klacze na których siedzieliśmy z postawionymi uszami ochoczo szły do przodu. Chwilę potem już kłusowaliśmy naprzód. Zaczęło się jechanie pod górę , więc zwolniliśmy do stępu. Konie szły tak około 20 min , a my sobie fajnie rozmawialiśmy.
Gdy na górze droga już była prosta , ani z górki ani pod górkę , popędziliśmy konie do galopu. I tak sobie beztrosko galopowaliśmy aż do malutkiego lasku. Zwolniliśmy do kłusu i wjechaliśmy na ścieżkę prowadzącą przez ten lasek i zatrzymaliśmy się chwilkę by konie trochę odsapnęły.

Potem już ruszyliśmy prosto do domu , a po drodze jeszcze wpadliśmy w ogromną zamarzniętą kałużę , ale jakoś z niej wyjechaliśmy :)
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redakcja 2011-02-23 15:51:31

    To super ;)Napewno wszystko się ułoży :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama