Nasz maluszek ma już za sobą pierwsze spacery! Niedzielę wystartował na nieznany, dziwny i ciekawy świat. Wcześniej biegał wesoło po boksie. Mały rozwija się zaskakująco szybko. Kosztuje trawy, słomy, siana, a nawet otrębów! najbardziej podobają mu się różne rupiecie, "bo to takie inne i ciekawe!". Czasem spokojnie stoi obok mamy, ale jak popędzi galopem to nikt mu nie jest równy. W poniedziałek oddał pierwszy skok! Atena weszła do otwartego lonżownika, a mały tylko powąchał wejście i poszedł na drugi koniec. Nagle patrzę, a tu niespodzianka: źrebak sobie przeskakuje pomiędzy belkami ogrodzenia. Wczoraj pan Tadek załączył już pastuch, aby mały się nauczył, bo kto wie co tej "żabie", jak to go nazywają, przyjdzie do głowy. Konik jest naprawdę ciekawy świata i uwielbia biegać i brykać. Razem z mamą przemierzają pastwisko, a kiedy tylko ktoś zbliży się do ogrodzenia, pędzą aby się popisać!
Komentarze