Reklama

Pierwszy galop

18/10/2010 17:35
Mój pierwszy galop miał miejsce jeszcze przed wakacjami. Był on niespodziewany, bo przypadkowy.
Jechaliśmy w zastępie 4-o osobowym. Miałam popędzić konia do kłusa. Bolek nie chciał zakłusować. Praca dosiadem, łydka i lekkie stuknięcie palcatem pomogły. Aż za bardzo ;D Z kłusu w ułamku sekundy przeszliśmy do galopu. Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że zakłusowaliśmy na długiej ścianie! Nie na zakręcie, narożniku, rogu, ale na prostej ! Wracając... Szybko sobie uświadomiłam, że to galop i pociągnęłam za wodze i krzyknęłam "kłus!". Działałam odruchowo, zdałam się na instynkt ;D Nie galopowaliśmy długo, ale w końcu to był mój pierwszy galop! Cieszyłam się jak głupi do sera ; )
Uczucie galopu było wspaniałe!!! Teraz kiedy nie przypadkowo galopuję także odnoszę takie wrażenie, mimo iż popełniam wiele błędów. Galop jest jak latanie, podczas galopu czuję się jak ptak!!!
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    oli koniara 2011-02-01 14:28:35

    Rzeczywiście,jazda galopem jest super.Ja pierwszy raz zagalopowałam też przypadkowo:jechałam w terenie, instruktor powiedział,że mamy zakłusować i nagle konie z przodu  zagalopowały więc ,,mój"" konik(Tango)też zagalopował.Na początku się bałam,ale pod koniec tej jazdy czułam się jakbym przez całe życie galopowała na koniu!;)Pozdro i życzę dalszych sukcesów!oli koniara

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama