Przede wszystkim nasz koń nie może bać się wody. Jeśli się jej boi należy spokojnie i cierpliwie uczyć go do wchodzenia do wody. Koń może poczuć się pewniej jeśli zobaczy, że inny koń bez wachania wchodzi w bród. Na naszej drodze zawsze może się trafić jakiś strumień. Pławienie konia. Wsiadamy na konia oczywiście na oklep i wjeżdżamy do jeziora (należy upewnić się, że wolno wam to tego jeziora chodzić- nie może to być plaża przeznaczona na kąpielisko dla ludzi). Gdy koń zaczyna tracić grunt pod nogami ześlizgujemy się z grzbietu i płyniemy obok konia. Kierujemy nim za pomocą wodzy. Należy uważać czy nie ciągnie się wodzami- aby nie podtopić konia. Gdy już zawrócimy i koń odzyzkuje grunt musimy szybko wdrapać się z powrotem na grzbiet. Jeśli się to nie uda to mozna wyprowadzić konia na brzeg w ręku, jeśli jednak jesteśmy boso, może to być ryzykowne. Po pławieniu trzeba ściągnąć z konia wodę- ściągaczką albo bacikiem. Przed powrotem do stajni koń powinien wyschnąć.
Komentarze