Reklama

Początki przyjaźni konia i człowieka

09/10/2010 20:19
„Koń to inteligentna indywidualność, jest przedmiotem ludzkiej miłości, tematem utworów artystycznych, sprawdzianem człowieczego charakteru i moralności, obiektem manipulacji, ale głównie emocjonalnym”
Ireneusz J. Kamiński „Konie Rubinowe”

Co sprawiło, że wiele wieków wstecz konie zaprzyjaźniły się z człowiekiem? Co kierowało jednych a co popchnęło drugich do zaprzyjaźnienia i budowania wspólnie historii? Według uczonych wszystko zaczęło się ok. 5,5 tysiąca lat temu. Pierwsi, którzy zaprzyjaźnili się z końmi byli Kazachstanie z kultury Botai. Człowiek już dawno miał przy swoim boku psa, kota, hodował świnie i krowy - koń pozostawał nadal dziki. Te piękne stworzenia towarzyszyły człowiekowi od zarania dziejów. Najlepszym dowodem są pozostawione rysunki w jaskiniach Francji. W owym czasie jednak koń był dla ludzi jedynie źródłem pożywienia.

W momencie kiedy koń i człowiek zaczęli razem żyć, nasi przyjaciele byli wykorzystywani w zaprzęgu pomagając ludziom przy roli. Dawały również mleko, które po sfermentowaniu dawało lekki alkohol zwany kumysem. Wykorzystywano skóry, włosie… Udomowienie konia było dużym skokiem w cywilizacji. Do tej pory człowiek mógł liczyć tylko i wyłącznie na siłę swoich mięśni. Teraz mógł przegalopować i przemierzyć kilometry w znacznie krótszym czasie niż dotąd. Mógł przenieść rzeczy i łatwiej się skomunikować z innymi ludźmi. Hodowla koni rozpowszechniła się w całym starożytnym świecie. Nagle wierzchowiec stał się najbliższym towarzyszem człowieka. Towarzyszył mu w boju, przy roli, w transporcie i handlu. Stał się tematem niezliczonych dzieł artystycznych. Zaczął brać udział w ludzkich zabawach.

Koń z kolei miał zapewnione schronienie i bezpieczeństwo przed drapieżnikami oraz … kolejnego towarzysza w swoim stadzie. Dzisiaj znaczenie koni w życiu człowieka spadło. Siłę końskich mięśni zastąpiły maszyny. Utrzymanie koni jest bardzo kosztowne, które w największej mierze wykorzystywane są w celach rekreacyjnych i sportowych. Stają się również lekarzami pomagając chorym. Jednak prawdziwi miłośnicy tych zwierząt będą uważać ich za najlepszego towarzysza. Oby słowa I. J. Kamińskiego pozostały ciągle żywe.
(źródło: "I.J. Kamiński "Konie Rubinowe", "Focus" - 6.03.09r.)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama