Witajcie :) Chciałabym poruszyć bardzo może nieistotną sprawę choć dotyczącą koni, jazdy , stajni oraz pewnych zachowan ; ) otóż... Nie rozumiem osób (w szczególności dziewczyn) które przychodzą nowe do stajni,mają za sobą kilka lekcji (dodam ze na lonży). Mija miesiąc , może mniej ... przychodzą te same dziewczynki i zaczynają robić sobie dosłownie co im się żywnie podoba. Pyskują do osób które są w tej stadninie z dobrych parę lat , bez pozwolenia obcinają koniom grzywe, obgadują , juz nie mówiąć o zwróceniu uwagi podczas jazdy ;) w wielu stajniach ( gdyz mam wielu znajomych , z róznych) zauwazyłam ze są takie sytuacje , nawet w mojej. Podczas jazdy poczatkujące dziewczynki szarpią niemiłosiernie te biedne konie... leją palcatami , zakłądaja ostrogi .. ale po co? żeby pokazać , ze jest się "fajnym"? no chyba nie tędy droga. Jazda konna nie polega na gwiazdorzeniu, wykłocaniu się o konie , obgadywaniu. i dobra rada: nim zaczniecie pyskować lub wykłócać sie , popatrzcie jak jezdzicie - biorąc sie za skoki bez podstaw to trochę smieszne :)
prosze napiszcie mi w komentarzach rady - Jak mam przeżyć zachowanie takich osób , bo przyznam że juz nie wytrzymuję :)
Komentarze