Reklama

Podłoża dla koni – luksus czy standard?

galopuje.pl
29/12/2009 11:42
Każdy, kto ma możliwość przypatrywania się polskiemu jeździectwu w ostatnich kilku latach zgodnie przyznaje, iż ulega ona znacznym przeobrażeniom. Szczególnie jeśli chodzi o bardziej profesjonalne do niego podejście. Wyraża się to m.in. również w zagospodarowaniu ośrodków i stadnin, które rywalizują ze sobą o coraz liczniejsze grono miłośników koni. Tym, co właściwie od niedawna przykuwa uwagę i właścicieli, i jeźdźców, jest podłoże. Na Zachodzie mało kto wyobraża sobie, aby jego konie poruszały się po nieutwardzonym, zaniedbanym terenie. U nas tendencja do zmian w tym kierunku dopiero zaczyna się rozwijać.

Temat naświetlił nam Pan Marek Jasiński z firmy MARKPOL, która od kilku lat zajmuje się produkcją profesjonalnych podłoży dla ośrodków sportów konnych. Jak się okazuje, do produkcji zachęciły niejako same ośrodki jeździeckie zainteresowane profesjonalnym zagospodarowaniem swojego terenu i stworzeniem dogodnych warunków dla koni. Produkty wykonywane są z materiałów z recyklingu, który jest drugim filarem działalności MARKPOL - u.

Konie na betonie

Problem niewłaściwego podłoża w ośrodkach i stajniach jest zauważany, ale wciąż marginalizowany i spychany na dalszy plan. Profesjonalne podłoża z tworzyw sztucznych rzadko możemy zobaczyć w przeciętnym ośrodku jeździeckim, za to coraz częściej na zawodach. Powód jest oczywisty – polskie jeździectwo niestety wciąż nie jest aż tak bogate, aby nadążać za zachodnimi standardami. Szczególnie jeśli chodzi o małe ośrodki zlokalizowane na wsi i małych miastach.
- Na placach treningowych mamy więc w większości nierówne podłoże z kopnym lub bardzo twardym podłożem, dodatkowo po opadach z dużą ilością wody i błota. A to powoduje, że zarówno konie, jak i jeźdźcy nie mają komfortu. Chcemy stworzyć najlepsze warunki. Nie może być tak, że konie stoją na betonie, biegają po podłożu, gdzie są kałuże i błoto. Nie może być też tak, że stąpają po podłożu z mnóstwem starego obornika, ponieważ rozwijają się w nim bakterie, a to powoduje wiele chorób kopyt. Ważne jest więc, aby każde podłoże nie było zaniedbane, mokre, twarde i śliskie, ale suche, równe. Mówiąc krótko przyjazne – tłumaczy Marek Jasiński.

Maty

Tak zrodził się m.in. pomysł na maty, przy wykorzystaniu ,których wykonuje się podłoża placów
treningowo-turniejowych marki EquiComfortBaseMarkpol. Maty produkowane są ze specjalnego wielo materiałowego tworzywa sztucznego w systemie recyklingu. Surowce do produkcji zostały tak dobrane, aby maty były wykonane w najwyższej jakości, czyli były odpowiednio elastyczne, antypoślizgowe i nie zmieniały swoich właściwości podczas różnych warunków atmosferycznych panującej w naszej strefie klimatycznej – mówi nasz rozmówca.

- Kształt maty został dobrany wg wieloletnich praktycznych doświadczeń. Górna warstwa maty została skonstruowana tak, aby wierzchnia warstwy podłoża (mieszaniny piasku z flisem) stabilnie utrzymywała się na powierzchni, a koń odczuwał elastyczną powierzchnię umożliwiającą mu pewne stawianie kroków, dynamiczne wybicie się do skoku i dobrze zamortyzowany zeskok na równą powierzchnię. Z kolei spodnia warstwa maty posiada specjalistyczne użebrowania, które powodują amortyzację uderzeń i umożliwiają odprowadzanie nadmiaru wody z placu. Firma specjalizuje się także w produkcji specjalnych mat- wykorzystywanych do budowy podłoża:
- placów jeździeckich ukierunkowanych na styl western,
- w boksach stajennych,
- w przyczepach i koni wozach,

Kraty i kostki, kamienie...

Dla właścicieli ośrodków sportów konnych i stadnin zainteresowanych budową profesjonalnego podłoża alternatywą do betonu , asfaltu są przyjazne , antypoślizgowe produkty wykonane z specjalnego tworzywa sztucznego:
- kraty - klienci stosują je w większości do budowy parkingów i dróg wewnętrznych i wybiegów, z których korzysta dużo koni. W kracie możemy posypać ziemię i posiać trawę – wyglądem przypomina to, więc trawnik, ale znajdująca się w nim kratka pozwala na jazdę konno, a nawet jazdę samochodem.
- kostki brukowe , która sprawdzają się w ciągach komunikacyjnych w obiektach stajennych, karuzelach,
- płytki z wzorem kamieni - również sprawdzają się jako podłoże na ciągach komunikacyjnych
zewnętrznych(chodniki ,alejki, ścieżki, parkingi) i wewnętrznych ciągi komunikacyjne w stajniach , obiektach, parkingi. Fugi pomiędzy kamieniami wypełniamy piaskiem , żwirem, kamykami-polnymi, lastryko jak również ziemią i możemy posiać trawę tworząc zieloną utwardzoną , odwodnioną powierzchnię.

- Górne powierzchnie tych produktów, dzięki specjalnej budowie i surowców, dają elastyczną i antypoślizgową powierzchnię umożliwiającą koniowi i jeźdźcowi pewne stawianie kroków. Specjalistyczne wzory tworzą nie tylko walor dekoracyjny, ale i nadaje zwiększoną przyczepność. Spody produktów posiadają natomiast specjalistyczne użebrowania, które powodują amortyzacje uderzeń, tworzą poduszkę powietrzną dając tzw. ciepłe podłoże oraz powodują dobrą przyczepność do podłoża tak, aby stabilnie leżały.

Inwestycja droga, ale na lata

Niestety, zafundowanie sobie profesjonalnego podłoża, to spory wydatek. W przypadku produktów marki MARKPOL, ceny wahają się od 45 do 80 zł za m2. Najtaniej kosztować nas będzie wykonanie podłoża w ciągach komunikacyjnych – 45 zł za m2 i boksach stajennych – 49 zł za m2. Niewiele więcej kosztuje podłoże w hali ujeżdżeniowej –ok. 50 zł za m2. Najwięcej musimy wydać na urządzenie placu jeździeckiego na zewnętrz – tu koszty są najwyższe i w zależności od lokalizacji i rodzaju gruntu wahają się od 70 do 80 zł za m2. Na szczęście istnieje możliwość rozłożenia kosztów na raty czy uzyskania kredytu.

Polska i świat

Wysokie koszty utrzymania koni i ośrodków powodują, że podłoże z oczywistych względów nie jest priorytetem dla większości właścicieli, których utrzymanie interesu i tak sporo kosztuje. Tak jest w Polsce. Na Zachodzie profesjonalne podłoża jeździeckie cieszą się olbrzymią popularnością. Aż 99 procent wszystkich produktów firmy MARKPOL trafia na eksport do USA, Kanady, Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii czy Skandynawii.

- Nasze ośrodki nie przykładają tak dużej wagi do podłoży. Nie wymaga tego nawet PZJ – podsumowuje Marek Jasiński.

I wygląda na to, że Pan Marek i inni podobni jemu producenci są zmuszeni poczekać na polskich klientów jeszcze kilka lat. Nie wynika to ze złych chęci czy niezrozumienia wagi problemu, ale konieczności zdobycia odpowiednich warunków bytowych i finansowych. A na to potrzeba czasu.


Z Markiem Jasińskim rozmawiała Martyna Mikulska

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama