Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skoryguję informację o pomocach.Otóż nigdy nie używamy samych łydek. Zawsze działamy trzema pomocami jednocześnie. Dodając łydkę nie zapominamy o biodrach jednocześnie odpowiednio działamy wodzami. Tu nie ma wyboru "albo jedno, albo drugie".
Ja też dopiero po kilku miesiącach nauczyłam się dobrze anglezować. Nauczyłam się tego tak że kiedy zewnętrzne kopyto dotyka ziemi to wtedy siadam. Inaczej nie umiałam. I trzeba się trzymać na kolanach głownie :)
Anglezowanie na początku naszej przygody z końmi to dość ciężka sztuka, gdyż nie mamy jeszcze wyrobionych mięśni nóg na tyle, aby robić to z łatwością i gracją. ; ) Dlatego nie należy się zniechęcać, jeśli anglezowanie nie przychodzi nam łatwo. Ja dopiero po kilku miesiącach załapałam o co w tym tak naprawdę chodzi. Tak więc kieruję to do osób poczatkujących, którym niezbyt wychodzi - głowa do góry! ;) A artykuł fajny, daję 5.
wiem ze nie tylko opieramy sie na strzemionach ale podczas pierwszych kłusów przeważnie tak jest ;-)
LadyFromEastPatrzysz na zewnętrzną nogę :) Wstajesz kiedy zewnętrzna łopatka idzie do przodu a siadasz kiedy do tyłu :D
Spoko tylko anglezowanie nie polega na opieraniu się na strzemionach ;] A tak to to spoko xD Fajny artykulik dla początkujących :D
Ja zawsze zapominam czy to wewnętrzna czy zewnętrzna łopatka? Ma się wysuwać do przodu czy cofać? Mam wstać wtedy czy wtedy? I w takich sytuacjach zazwyczaj zdaję się na instynkt :3 No i na szczęście zazwyczaj jest dobrze ;]
Skoryguję informację o pomocach.Otóż nigdy nie używamy samych łydek. Zawsze działamy trzema pomocami jednocześnie. Dodając łydkę nie zapominamy o biodrach jednocześnie odpowiednio działamy wodzami. Tu nie ma wyboru "albo jedno, albo drugie".
Ja też dopiero po kilku miesiącach nauczyłam się dobrze anglezować. Nauczyłam się tego tak że kiedy zewnętrzne kopyto dotyka ziemi to wtedy siadam. Inaczej nie umiałam. I trzeba się trzymać na kolanach głownie :)
Anglezowanie na początku naszej przygody z końmi to dość ciężka sztuka, gdyż nie mamy jeszcze wyrobionych mięśni nóg na tyle, aby robić to z łatwością i gracją. ; ) Dlatego nie należy się zniechęcać, jeśli anglezowanie nie przychodzi nam łatwo. Ja dopiero po kilku miesiącach załapałam o co w tym tak naprawdę chodzi. Tak więc kieruję to do osób poczatkujących, którym niezbyt wychodzi - głowa do góry! ;) A artykuł fajny, daję 5.