Wybieralismy konie ... mialam na poczatku wziasc Serwala ale mi sie odwidzialo niewiem czemu : / (teraz tego zaluje) wybieralam no i oczywiscie poker to taka gruba leniwa szkapa : D niechce mu sie isc ani nic ... pojechalam z nim na duzy plac , on bardzo wolno stepuje w porwananiu do Bartka wlecze sie tak samo z klusem tak wolno ale jak juz ruszy to normalnie szarzuje , byla komenda " Galopujemy " od instruktorki to ja probuje ze stepa na zakrecie , przesuwam lydke a on nic ... mam mine na debila ...
Probuje kolejny raz , dupa nie udalo sie pani patrzy na mnie z mina glupka i mi tlumaczy wszystko poszlam w zakret bo pani wziela go za pysk i pociagnela za wodze jak mi ruszyl z kopyta to myslalam ze zlece zrrobilam jakies 50 metrowe kolko i znowu mi zaczol klusowac , zrbilam dokladnie to co instruktorka mi powiedziala wwczesniej , a on zamiast do galopu to on 5 sekundowe stancie deba machal kopytami i dopiero wtedy galopem mi ruszyl ale to takim bardzo szybkim zrobilam 3 kolka galopem i do stepa , poklepac i jedziemy dalej no ...
potem chcielismy klusowac . przyzwyczailam sie do jego szybkiego tempa , jak on mi klusem pojechal to juz mi sie odechcialo szbkiego tempa :d nie moglam go zatrzmac ale sobie przypomnialam ze wczesniejszej jazdy " nie dasz rady zatrzymac szarpnij go mocno do tylu raz czy dwa " wtedy go raz szarpnelam i juz stempem jechal potem juz lekki klus i tak do konca , potem pojechalism y w zastep i tak jakies 5 min i stoimy ;)
Komentarze