Reklama

Półparada - co, dlaczego, jak?

02/04/2010 21:39
Półparada jest w zasadzie kwintesencją jeździectwa klasycznego. Wszelkie zmiany chodów, najazdy na przeszkody, elementy ujeżdżenia podstawowego i wyższego poprzedzane są półparadą..."



Wstęp

Nie jest to pierwszy artykuł na tym portalu mający wyjaśnić czym półparada jest i co nam daje. Tym razem postaram się nie wprowadzić nikogo w błąd (tak jak moi poprzednicy), ale wyjaśnić czym ona jest, co nam daje i jak poprawnie ją wykonać.


Półparada, co to takiego?

Półparada to przygotowanie konia do wykonania danego zadania (np. zagalopowania, skoku, wykonania dowolnego chodu bocznego), zwrócenie na siebie jego uwagi i uprzedzenie, że coś zaraz będzie się działo. Ta trwająca chwilę czynność jest podstawą jeździectwa klasycznego. Nie da się bez niej dobrze jeździć. Zdecydowanie ułatwia komunikację i współpracę z koniem. Brak jej stosowania można porównać do próby korzystania z komputera bez myszki. Oczywiście jest to jakoś możliwe, ale zdecydowanie uprzykrza i utrudnia nam to funkcjonowanie. Czy jest sens utrudniać sobie życie?


Wykonanie półparady.

Cała półparada trwa kilka sekund. Najlepiej jest ją wykonywać w pełnym dosiadzie, choć możena również w półsiadzie (to też zaraz opiszę, jednak zacznijmy od pełnego dosiadu). Siadamy w pełnym siadzie, działamy popędzająco łydkami i dosiadem (zaciskamy również uda) oraz ułamek sekundy później odchylamy się delikatnie do tyłu i przytrzymujemy wodze, aby zapobiec przyspieszeniu konia, ponieważ nie to jest naszym celem. I oto cała półparada! Przy poprawnym wykonaniu uzyskujemy skupionego na nas konia, który cofa odrobinę swój ciężar na zad (nie mylcie jednak zebrania z półparadą!). Po osiągnięciu tego, odpuszczamy, nie oznacza to, że całkowicie puszczamy wodze i siedzimy jak na fotelu, powracamy do stanu z przed półparady lub wykonujemy zaplanowaną czynność (np. skok, zmiana chodu). Jednak gdy się to nam nie uda, nie jedziemy "do oporu i na chama", ponieważ półparada ma trwać jedynie kilka sekund i później staje się bezcelowa. W takim przypadku przerywamy jej wykonaywanie i robimy następną. W razie potrzeby można wykonać kilka półparad podrząd. Abyście dokładnie wszystko zrozumieli, wytłumaczę co dają poszczególne sygnały wchodzące w skład półparady. Aktywne działanie łydek i dosiadu nadaje koniowi impuls i pozwala mu wejść mocniej na wodze (nie wolno działać wodzami zbyt mocno i do tyłu, gdyż blokuje to podstawienie zadu, co jest celem półparady). Wodze nie pozwalają koniowi przyspieszyć, a odchylenia naszego ciała do tyłu powoduje cofnięcie ciężaru przez konia na zad. Mam nadzieję, że jest to dla Was jasne.

Teraz przejdźmy do półparady w półsiadzie. Wykonując ją nie siadamy w siodło, ale prostujemy nieco plecy i cofamy środek ciężkości do tyłu, jednocześnie działając łydkami popędzająco i wstrzymująco-ustępująco wodzami.


Półparada - klucz do rozwiązania problemów

Często półparada może okazać się kluczem do rozwiązania wielu problemów, np. z zagalopowaniem. Początkujący jeźdzcy, często wpędzają konia w galop, co zdecydowanie nie jest poprawnym zagalopowaniem. Wbrew pozorom, należy zagalopować ze spokojnego zrównoważonego kłusa. Chcąc to zrobić wykonujemy półparadę, następnie przykładamy łydki do galopu, działamy nimi oraz dosiadem i galopujemy!

Artykuł dedykuje mojej nauczycielce polskiego, która zabiłaby mnie za te wszystkie powtórzenia :)
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kiniko 2010-04-03 20:54:17

    Nie przesadzajmy. Półparady nie wykonuje pierwsza lepsza osoba,(mimo iż jest ona podstawą) która zaczyna galopować, lecz osoba, która jest choć odrobinę zaawansowana w jeździe konnej, i porusza się galopem, a skoro porusza się galopem to wie też, że  nie chodzi o to by się bujać i szarpać konia za pysk. Uważam, że w tym artukule, półparada jest opisana jak najbardziej przystępnie. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ksenia 2010-04-03 16:30:42

    Bardzo trudno jest opisać takie niuanse jak półparada. Dodatkowo każdy koń jest inny i inaczej reaguje na pomoce. Ada pewnie miała jak najlepsze chęci opisania tego zagadnienia. Generalnie  oprócz samej definicji półparady reszta jest ciekawie opisana. Super, że wiecie, iż takie zagadnienie w ogóle istnieje, gdyż większość polskich jeźdźców (nie mówię o sporcie) nie ma pojęcia o półparadzie....  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2010-04-03 15:09:39

    Jednym słowem: popieram Ksenię. Liliavite widocznie uważa, że wie lepiej od mojej książki i koniecznie musiała to udowodnić. A redakcja dała jej wpis na główną bo im też kilka słów prawdy powiedziałam. Czy ta stronę prowadzą dzieci?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama