Reklama

Pomoce jeździeckie

09/11/2010 20:04
"Ratunku, mój koń idzie nie tam, gdzie chce!" Tak, to wołanie faktycznie oddaje istotę problemu. Zabrakło jednej lub kilku pomocy, a bez nich nie ma z koniem porozumienia. Jeździec bowiem w siodle przekazuje swoim ciałem sygnały, dzięki którym koń wie, co ma robić, a czego nie powinien. W jeździeckim języku te sygnały nazywamy pomocami.

Naprawdę dobrzy jeźdźcy porozumiewają się z końmi jak czarodzieje, nie widzisz prawie żadnych pomocy. To powinno stać się również twoim celem - harmonijna współpraca z koniem, która jest prawie niewidoczna dla widza.

Do pomocy należą:
-przesunięcie środka
-pomoce dawane łydkami i wodzami
- głos i oddech
- palcat i ostrogi (ale o tym w innym artykule)

Wszystkie te pomoce, muszą ze sobą odpowiednio współdziałać, aby koń zrozumiał co chcesz mu przekazać. Ćwicząc, można się tego nauczyć. To trochę jak gra w pytania i odpowiedzi miedzy tobą i koniem. Musisz tak umiejętnie zadawać pytania, żeby koń je zrozumiał i mógł natychmiast odpowiednio zareagować. Konie lubią też urozmaicenie - kręcenie się cały czas w jedną stronę po obwodzie ujeżdżalni jest dla nich nudne, monotonne dla pewnie i dla ciebie.

Stosowanie wszystkich pomocy odbywa się zawsze zgodnie z podstawową zasadą - kiedy chcesz koniowi coś przekazać, zaczynasz zawsze bardzo delikatnie i ostrożnie. Jeżeli koń nie rozumie, dajesz wyraźniejsze pomoce. Wzmacniasz je stopniowo, aż koń zareaguje. Jeżeli zrozumiał od razu i robi, czego sobie życzysz, to zaprzestań dawania pomocy, bo w przeciwnym razie nie będzie wiedział, że już spełnił dane polecenie. Przyjazne słowa "bardzo dobrze" lub poklepanie konia po szyi zwiększa jego radość z dobrze wykonanego zadania i zmotywuje do dalszej współpracy z tobą.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama