Praca na konkurs, przedstawiam w niej obóz konny w Runowie, na którym byłam już cztery razy.
PROGRAM: Pobudka jest chyba o 8.00, można też wstawać wcześniej by iść do stajni na poranne karmienie koni. Śniadanie jest pół godziny po pobudce. Po śniadaniu mamy czas na sprzątnięcie pokoi. Następnie (przy ładnej pogodzie) zaczynają się jazdy konne. Uczestnicy kolonii w pierwszym dniu dzieleni są na grupy- w zależności od ich zaawansowania w jeździe konnej. Jest grupa początkująca, średnio zaawansowana i zaawansowana. Podczas gdy jedna grupa jeździ, my możemy brać udział w zabawach i grach zorganizowanych przez naszych wychowawców. Możemy także patrzeć jak inni jeżdżą konno i pomagać początkującym (większość osób początkujących nigdy nie jeździło konno, więc trzeba je na początku oprowadzać po padoku). Po południu mamy obiad, po nim godzinną przerwę poobiednią. Potem znowu są jazdy, gry, zabawy i „oprowadzanki”. Często po śniadaniu/obiedzie, chodzimy z opiekunami na spacery do lasu, nad jezioro a czasem do sklepu. Wieczorem jest kolacja, a przed nią podwieczorek. Potem wybrane (chętne) osoby idą pomóc na stajni. Inni mają dyskotekę, ognisko, lub grę zespołową (najlepsze są nocne podchody). W czasie kolonii organizowana jet też całodzienna wycieczka krajoznawcza. Organizatorzy wybierają ciekawe miejsca z okolic Runowa- Łebę i Lębork.
ZABRAĆ: Na obozie nie trzeba mieć całego sprzętu jeździeckiego. Zamiast sztybletów wystarczy wziąć wygodne buty za kostkę z twardą podeszwą, a zamiast bryczesów wystarczą także długie spodnie (najlepiej żeby nie były szyte od środka). Do jazdy jak wiadomo potrzebny jest też kask/toczek, jednak w Runowie są stajenne kaski w których będzie można jeździć. Niektórzy nie wyobrażają sobie jazdy konnej bez rękawiczek, więc można je zabrać z domu (rękawiczki do jazdy konnej do kupienia na miejscu). Oprócz normalnych ubrań na zimną i ciepłą pogodę powinniśmy zabrać też ubrania do pobrudzenia, dresy, strój kąpielowy, czapkę z daszkiem, klapki, płaszcz przeciw deszczowy i wygodne adidasy/trampki. Oczywiście zabieramy też rzeczy do higieny, ręcznik, latarkę, aktualną legitymację szkolną, suszarkę i inne potrzebne rzeczy.
DOJAZD: Można przyjechać samemu (przyjazd do godziny16.00, odbiór do godz. 14.00), lecz jest też organizowany transport (PKP lub Bus) z: Katowic, Krakowa,Opola,Wrocławia, Poznania, Warszawy, Łodzi, Torunia, Bydgoszczy, Szczecina, Koszalina i Trójmiasta ( ceny podane na stronie: www.runowo.pl ).
W RUNOWIE: W Runowie są oczywiście duże stajnie, pałac pod bocianim gniazdem i domki w których mieszkamy. Są tu także padoki i pastwiska oraz miejsce na ognisko. Dla aktywnych jest tu „małpi gaj” i plac zabaw oraz wiata i sklepik. Panuje tu miła, rodzinna atmosfera. Każda początkująca osoba nauczy się tu: samodzielnej jazdy stępem i kłusem, pokonywania cavaletti stępem i kłusem, czyszczenia i siodłania konia. Będą także przejażdżki w teren z asekuracją i indywidualna jazda na lonży. To wszystko pod okiem ekspertów. Każdy zaawansowany uczestnik koloni/obozu: nauczy się podstaw ujeżdżania, zapewni pomoc jeźdźcom początkującym, udoskonali swoje umiejętności jeździeckie, będzie skakał przez przeszkody, wyjeżdżał w teren i pielęgnował konia będącego pod jego opieką. Każdy weźmie udział w zawodach jeździeckich o „Złotą Podkowę”, zostanie pasowany na jeźdźca, przejdzie chrzest kolonijny, weźmie udział w pokazie koni (uczestnicy koloni zostaną podzieleni na grupy, każda z grup przygotuje jednego konia na pokaz, najlepszy wygra) i przejedzie się wozem po okolicy w czasie rajdu. Wszyscy na początku zapoznają się jednak z organizacją stajni i z końmi. W czasie kolonii/obozu będą także prowadzone wykłady na temat: budowy anatomicznej konia, szczegółowej budowy układu pokarmowego konia i zasad jego żywienia, maści koni, ras i typów użytkowych koni, podstawowych chodów koni, budowy siodła i ogłowia, budowy uprzęży i rodzaju zaprzęgów, podstawowych figur ujeżdżania oraz prawidłowego dosiadu i używania pomocy.
Polecam obóz „kolonie w siodle” w ośrodku Pałac pod bocianim gniazdem ze względu na panującą tam, wspaniałą atmosferę, piękne, mądre konie, wykwalifikowaną kadrę i za to, że można tam złapać „bakcyla” do koni już na zawsze :).
Komentarze