Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super! Ostatnio pierwszy raz jeździłam na Lambadzie. Klaczka bardzo delikatna, płochliwa, chody ma twarde... Czasem nie radziły sobie z nią nawet doświadczone dżokejki. My się od razu dogadałyśmy, dzisiaj (druga jazda) odbyłysmy nasz pierwszy teren! Bardzo nie lubi wedzidla, w ogole kontaktu, wiec jezdziłam praktycznie bez wodzy. Gdy wjechałysmy do lasu byla zaniepokojona, uchy postawila. Po chwili jednak przypomniało jej sie zaufanie do mnie i sie uspokoila. Naprawde kochana dziewczyna! Bardzo ja lubie! A co do podejscia to mam dobre, nie zmuszam, zachecam. I działa, a konie mnie lubia ;)
Jestem tu nie tak dawno, więc przeczytałem Twój artykół i mogę tylko powiedzieć; Julka, święte słowa !!!
Całkowicie się zgadzam z autorką tego artykułu.Moje obserwacje przy nauczaniu pierwszych lekcji jazdy konnej prowadziły tylko do tego by jak najwięcej zebrać kasy .Mgliste pojęcie i wiedza na temat psychiki tych cudownych zwierząt doprowadziły do zmiany ośrodka szkolenia.Dla tego z chęcią wysłucham porad od osób,którzy prawdziwie kochają te zwierzęta i pomogą mi jeszcze bardziej je zrozumieć.
Super! Ostatnio pierwszy raz jeździłam na Lambadzie. Klaczka bardzo delikatna, płochliwa, chody ma twarde... Czasem nie radziły sobie z nią nawet doświadczone dżokejki. My się od razu dogadałyśmy, dzisiaj (druga jazda) odbyłysmy nasz pierwszy teren! Bardzo nie lubi wedzidla, w ogole kontaktu, wiec jezdziłam praktycznie bez wodzy. Gdy wjechałysmy do lasu byla zaniepokojona, uchy postawila. Po chwili jednak przypomniało jej sie zaufanie do mnie i sie uspokoila. Naprawde kochana dziewczyna! Bardzo ja lubie! A co do podejscia to mam dobre, nie zmuszam, zachecam. I działa, a konie mnie lubia ;)
Jestem tu nie tak dawno, więc przeczytałem Twój artykół i mogę tylko powiedzieć; Julka, święte słowa !!!