Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bardzo fajnie opisane to jest. podoba mi sie:DDMnie dopiero czeka taka przejażdżka, bo dopiero zaczynam sama galopować:P:P.
Zgadzam sie z poprzednim komentarzem ;) Bardzo fajnie to opisałaś .! ^ ^ ^;) Uwielbiam przejażdżki po lesie :)sama przyjemność :)Pozdrawiam ;*
Nie w każdym lesie są trasy wyznaczone do jazdy konnej, wtedy teoretycznie mamy zakaz wstępu na koniu. Żeby uniknąć problemów (np mandatu) trzeba zwrócić się z prośbą o zgodę na wstęp. W moim przypadku nadleśnictwo zażyczyło sobie 200zł rocznie za wstęp i oznaczenia trasy we własnym zakresie. Trasy wyznaczone przez nich na mapie są odpowiednie raczej dla hucuła i nie ma możliwości zrobienia pętli, czyli jedziemy i wracamy tą samą drogą... nie jest kolorowo. Ciekawostka: podobno jak przejadę konno po drodze w lesie, to ciężrówki mają problem z przejazdem... zaznaczę, że nie ciągnę za sobą pługa... Nie z każdym leśniczym łatwo się dogadać.
bardzo fajnie opisane to jest. podoba mi sie:DDMnie dopiero czeka taka przejażdżka, bo dopiero zaczynam sama galopować:P:P.
zgadzam się z powyższymi:)świetny artykuł:)
Zgadzam sie z poprzednim komentarzem ;) Bardzo fajnie to opisałaś .! ^ ^ ^;) Uwielbiam przejażdżki po lesie :)sama przyjemność :)Pozdrawiam ;*