Reklama

Przygoda w stajni "Ornovii"

30/06/2013 19:04
Jakiś czas temu gdy byłam w stajni wydarzyła się pewna historia... Mieliśmy pierwszą jazdę i dostałam srokatą klaczkę Citę, a moja znajoma Cyntię (również srokatą córkę City). Na początku wszystko było ok., ale po jakiejś pół godzinie Cyntia zaczęła odwalać (dodam, że moja znajoma była na oklep na 4 letniej klaczce). To i tak było nic. Gdy mieliśmy skręcić w naszą ścieżkę okazało się, że jest cała zawalona gałęziami (oczywiście zrobili to goście pracujący w lesie przy wycince i nie posprzątali), więc musieliśmy jechać drogą. Zaczęliśmy kłusować i już mieliśmy skręcać gdy nagle... Cyntia poniosła i ruszyła galopem. Moja koleżanka chciała ją ściągnąć, ale trudno jej było zrobić to na oklep.W tedy spadła, a klaczka ruszyła galopem przed siebie (nasze konie znają drogę powrotną do stajni). Nasza instruktorka p. Iza chciała ja dogonić, ale jechała na Rapsodii więc bała się na niej galopować. Koleżanka wsiadła na Rapsodię i ruszyliśmy stępa do stajni, gdzie czekała na nas Cyntia. Ps. Cyntia była na prowadzeniu, ale inna moja znajoma była na Dusi, więc powstrzymała ją (Dusie) przed galopem za Cyntią. Właściwie to nie wiem jak się pisze imię "Cyntia", bo w stajni nie ma tabliczki, a gdy pierwszy raz napisałam "Cyntia" podkreśliło. W słowniku jest "Cynthia" i to kompletnie mnie zmieszało... Ups. :-)
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sarucha 10 2013-07-12 17:57:18

    Ja tam zgadzam się z jestemzlasu. Czy ta instruktorka ma jakieś uprawnienia?!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    sweethorses11 2013-07-05 17:53:05

    Nie. Może wygląda to tak jakby stajnia była straszna i okropna, ale tak nie jest. Po prostu koń się spłoszył. Ale akcja była niezła :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jestemzlasu 2013-07-03 14:33:33

    Fascynująca opowieść - co zdanie to kwiatek... Teren prowadzi dziewczyna - nie instruktorka, na oklep na czterolatce. Instruktorka chciała gonić konia galopującego luzem w stronę stajni (genialny pomysł). Instruktorka bała się galopować na swoim koniu (na którego potem wsiadła jej podopieczna). Zastanawiałaś się nad inną stajnią?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama