Znajoma mojej mamy ma konia, którym się średnio opiekuje. Koń chodzi zaniedbany. Powiedziałam, że mogę wpadać do niego tym bardziej, że miałam już doświadczenia z końmi wiele razy. Ale nie wiem jak się zabrać za tego konia. Kiedyś jeździł, ale teraz jest trochę zdziczały. Jak mam zadbać o swoje bezpieczeństwo, tak by nie wiązało się to z dużymi kosztami?
Niestety, w takich przypadkach nie ma możliwości, abyś pracowała z koniem poprawnie i bezpiecznie i żeby nie wiązało się to z pomocą kogoś doświadczonego. Żadnemu koniowi nie służy stanie w boksie. Trzeba sprawdzić jak koń jest traktowany, jakie ma warunki w stajni, jakie ma relacje z innymi końmi, jaki ma stosunek do ludzi. Najlepiej będzie, jeśli wszystko to oceni doświadczony instruktor. Droga do nieszczęścia jest bardzo krótka, dlatego czasami nie warto pozornie oszczędzać.
Mam problem z moją 6-letnią Lusia, na której jeżdżę już 2 lata. Często jeździmy po dragach, skaczemy, jeździmy na długiej wodzy, robimy wolty, ósemki. Problem jest w tym, że w ogóle nie chce się wygiąć, ani zebrać. Wcześniej nie miałam takich problemów tylko teraz się zaczęły. Co mam zrobić ?
Najpierw sprawdź, czy koniowi nic nie przeszkadza – czy nie ma dolegliwości zdrowotnych, np. chorych zębów. Następnie musi go zobaczyć instruktor, bo albo koń Cię nie rozumie, albo coś źle robisz. Niestety w Polsce kuleje system nauczania podstaw jeździeckich. W mojej ocenie, 95 proc. ludzi w Polsce nie wykonuje większości ćwiczeń poprawnie. Musi to zobaczyć zawodowiec. W jeździe konnej najważniejsza jest diagnoza. Dopiero po tej diagnozie można się dalej zastanawiać, dlaczego koń nie robi danej rzeczy.
Mam problem ze skokami. Koń nauczył się wyłamywać i stawać przed przeszkodą. Stawiałam mu niskie przeszkody, lecz nic to nie pomagało, mimo że trzymałam go w łydkach. Nie wiem, co mam w takiej sytuacji zrobić, a dodam, że koń ma duże predyspozycje do skoków.
Tu powtórzę diagnozę z pierwszego pytania. Może coś robisz źle, albo konia coś boli, gdy skacze? Jeśli masz konia z tzw. przyszłością, to dla dobra tego konia zwróć się do dobrego jeźdźca, skoczka z doświadczeniem, który zobaczy całą sytuację na własne oczy.
Nie dawno stałem się właścicielem 2,5 letniego wałacha rasy arabskiej. Jeśli chodzi o zasady prowadzenia konia to jest wszystko ok. Nie wyprzeda i zatrzymuje się wraz ze mną. Zastanawiam się kiedy można rozpocząć prace, tzn. lonżowanie, zakładanie czapraka, siodła, itd. Czy taka nauka jest trudna ? Czy ktoś ze średnimi umiejętnościami jeździeckimi poradzi sobie z zajeżdżaniem? Dodam, że mam dobry kontakt z tym młodzieńcem i staram się cały czas budować zaufanie...
Bardzo dobrze, że wykonałeś podstawową pracę z koniem i zbudowałeś z nim nić porozumienia. To dobry moment na to, aby przygotował do go jazdy zawodowy jeździec. Nie ma możliwości, abyś założył mu siodło i było wszystko ok. Kolejne kroki powinieneś wykonać w towarzystwie doświadczonego instruktora. Nie polecam samodzielnego zajeżdżania. Mimo wszystko, należą Ci się jeszcze raz słowa pochwały za dobre przygotowanie konia.
Komentarze