Dzień 1 Bardzo podekscytowana tym że wyjeżdżam na rajd była to dla mnie niespodzianka .* Zwarta i gotowa wyjeżdżam z domu na rancho Panderoza . Po długich oczekiwaniach poznałam mojego przesłodkiego konika Persefonę .* wyciągam ją z boksu zaczyna czyścić .. a tu nagle Persefona zaczęła się bardzo denerwować :" nie wiedziałam o co jej chodzi bo wszystkie inne konie stały spokojnie . W końcu się uspokoiła .
Wyruszamy!! Już po pierwszym galopie zrozumiałam że to będzie wspaniała przygoda.**!! Pierwszy przystanek . wszyscy zsiedli z koni poluzowali popręgi i odpoczywamy .. Jednak długo to nie potrwało bo mój konik zaczął się tarzać w siodle więc już po odpoczynku wsiedliśmy na konie i tak mijają kolejne godziny.. Jesteśmy już prawie na miejscu i napotykamy około 10 drewnianych podestów . Z początku konie nie chciały przechodzić ale jakoś się udało !! . Już ostatnia przeszkoda.
Niby taki mały strumyczek a jednak .*tylko dwa konie Leady i Persefona przeskoczyły mi nic nie była bardzo mi się podobało ale jednak dla mojej siostry Kingi jadącej na Leady nie było miło nie spodziewała się tego skoku i aby uchronić się przed uderzeniem w drzewo spadła z konia Leady popatrzyła się na nią jakby chciała powiedzieć nic ci nie jest ?? na szczęście nic jej się nie stało .. Dojechaliśmy na miejsce teraz wystarczy tylko rozsiodłać konie .. Było bardzo zabawnie .* * Dzień 2 Noc zleciała bardzo szybko . już po śniadaniu poszliśmy siodłać konie . Wyjeżdżamy już po paru metrach mieliśmy wspaniały galop około 4 kilometrów . z uśmiechem na twarzy nawet nie patrzyłam się za siebie .Po prostu cudownie ..:) Po drodze zajechaliśmy na Zieleniec . jadąc do Zieleńca jechaliśmy po pasie granicznym Polska/Czechy. Piękne malownicze góry Orlickie ..wreszcie dojechaliśmy na Zieleniec tam poczęstowano nas góralskim obiadem w restauracji Gryglówka . Wracamy już do Panderozy. Jadąc przez piękny bukowy las.Wreszcie dotarliśmy na miejsce . Bardzo zadowoleni .**** To były wspaniałe 2 dni . więc polecam takie rajdy wszystkim wszystkim kochającym konie jeźcą !!!!
Ciekawy artykuł ja na razie byłam tylko na jednym rajdzie... :) :) :)
fajnie ci, ja jeszcze nie miałam swojego rajdu konnego