Rajdy długodystansowe konne - Jazda długodystansowa polega na pokonywaniu dużych odległości w krótkim czasie. Konie i jeźdźcy przemierzają wspólnie trasy o długości nawet 160 kilometrów. Choć wyścig polega zasadniczo na pokonaniu dystansu w możliwie krótkim czasie, tempo to nie wszystko. Po drodze trzeba co jakiś czas sprawdzić tętno konia, a przy dłuższych trasach stan zwierzęcia musi dodatkowo zbadać weterynarz. Mimo, że jeźdźcy długodystansowi specjalizują się w pokonywaniu dużych odległości, ich umiejętności wywodzą się po trochu z wszystkich innych stylów jazdy. Startują oni na najróżniejszych koniach, lecz najczęściej do wyścigów przystępują na koniach czystej krwi arabskiej. Rasa ta wytrzymałość ma po prostu w genach, a dzięki płaskiemu, wyciągniętemu galopowi konie te lepiej dają sobie radę na długich dystansach niż wierzchowce z wyższymi chodami. Chociaż wygrywa najszybszy, długie dystanse trzeba zawsze pokonywać z rozwagą, by nie przemęczyć konia. Dlatego też na trasie zwierzęta kilkakrotnie poddawane są badania weterynaryjnemu. Najkrótszy czas nie gwarantuje więc wygranej, gdyż po przekroczeniu mety koń musi jeszcze przejść badanie lekarskie, podczas którego sprawdza się, czy jest zdrowy, nie kuleje i nie wykazuje oznak zajeżdżenia.
Obecnie dystans, na jakim może startować koń, jest uzależniony pd jego wieku: czterolatki startują jedynie na 40km, konie pięcio- i sześcioletnie 60-100km, a najdłuższe dystanse, czyli 120-160km, zarezerwowane są dla koni siedmioletnich i starszych. Aby pokonać tak długie trasy, koń musi oczywiście przejść specjalny trening, obejmujący różnego rodzaju pracę w terenie, lecz także ćwiczenia ujeżdżeniowe i skoki przez przeszkody. Im bardziej koń jest wygimnastykowany i im lepszą ma kondycję fizyczną, tym łatwiej jest mu znieść trud związany z pokonaniem tak dużej odległości. W jeździe długodystansowej stosuje się lekkie, niekiedy giętkie siodła, aby koń mógł szybko i daleko biec. Dlatego wszystkie elementy rzędu są tak pomyślane, by zapewnić zwierzęciu komfort. Nic nie może uciskać ani obcierać. Także dosiad jeźdźców jest trochę nietypowy: podczas rajdu w kłusie przeważnie nie anglezują, jak to się zazwyczaj robi w terenie, lecz unoszą lekko w długich strzemionach do "siadu w zawieszeniu", co pomaga odciążyć grzbiet konia. Jazdę długodystansową można trenować także zimą!
Materiał zgłoszony na konkurs galopuje.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze