Wizyta w Polsce wybitnego etologa i weterynarza amerykańskiego, twórcy „imprintingu”, autora wielu poczytnych książek Roberta Millera dobiegła końca. Znakomity gość wziął udział w konferencji i seminariach zorganizowanych na terenie Wrocławia i Warszawy. Uczył podczas nich rozumieć konie.
Jak skomentował warszawskie seminarium zatytułowane „Rewolucja w jeździectwie” (21 listopada) lekarz weterynarii Janusz Okoński, amerykański gość „w sposób niezwykle przejrzysty i przystępny wskazał na przyczyny specyficznego dla koni zachowania, wskazał, co człowiek musi wiedzieć o koniu, żeby móc go rozumieć, i jak się zachować względem konia, żeby być jego przewodnikiem. Pokazał drogę do rozumienia konia” (źródło: www.pzj.pl).
Organizatorem cyklu spotkań z etologiem były Polski Związek Jeździecki, Polskie Towarzystwo Hipiatryczne, Agencja PDM oraz Alltech Poland. Poza wspomnianym seminarium, dr Robert M. Miller wziął udział w Międzynarodowej Konferencji „Jeździectwo Przyjazne Koniowi”, zorganizowanej 18-19 listopada na Uniwersytecie Przyrodniczym Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt we Wrocławiu i poprowadził seminarium szkoleniowe „Foal Imprinting - wczesne szkolenie źrebiąt” w Centrum Kongresowym „Gromada” w Warszawie – 22 listopada.
Dr Robert M. Miller jest wybitnym znawcą końskiej tematyki, a przede wszystkim samych koni. Spod jego pióra wyszły takie książki jak „Sekrety końskiego umysłu”, „Most of My Patients Are Animals”, “The Revolution in Horsemanship And What It Means To Mankind” czy „Jeździectwo Naturalne bez tajemnic”. Miller jest też autorem „Imprint Training” – bardzo ważnej pozycji w jego dorobku tak literackim, jak naukowym. Bowiem to właśnie tego weterynarza z USA uważa się za twórcę rewolucyjnej w treningu koni metody „imprint training”.
Imprinting – wczesny trening koni rozpoczyna się w chwili przyjścia źrebaka na świat. Zgodnie z nim tuż po tym momencie to nie klacz, lecz człowiek zajmuje się konikiem, poprzez przede wszystkim dotyk tworząc wzajemne zaufanie i neutralizując u źrebaka odruch ucieczki. W kolejnej fazie treningu, przeprowadzanej po kilku godzinach od pierwszej, człowiek uczy źrebaka automatycznych reakcji – np. cofania się w wyniku ucisku piersi, w kolejnych etapach uczy się zwierzę m. in. chodzenia w specjalnej mini uprzęży. Celem imprintingu jest osiągnięcie o konia oczekiwanego stosunku do człowieka – pełnego zaufania, ale i respektu, pozbawionego właściwej koniom reakcji ucieczki – oczywiście w przypadku bodźców nie wywołujących bólu, nie odgrywających ważnej roli biologicznej. Dzięki metodzie koń powinien reagować automatycznie na polecenia człowieka oraz uznać jego dominację.
Komentarze