Reklama

Rodeo kucyków

galopuje.pl
26/08/2011 20:43
Gdy byłam w tym roku na obozie w LKJ Zabajka jednego dnia miałyśmy lekcję na oklep n a dużych koniach. Te trzy osoby które się dobrze spisały (w tym ja ;-) dostały od pani Oli gratis kawałek przejechać się w cyrku na kucykach. Na dużych koniach jeździły grupa 1 i 2 a trzecia na kucykach. Była tam Keti, Sisi, Wenecja i Roxi. Roxi, najmniejsza i najbardziej płochliwa zrzucała najczęściej a te upadki z takiej kruszynki wyglądały naprawdę zabawnie! Wenecja była z kucyków najwyższa i najbardziej szczelała fochy. troszkę wierzgała. Pani zawołała mnie, żebym na nią wsiadła.
Z początku złapałam się za słabo, ale nie myślałam po prostu, że będzie aż tak źle ;) Zaczęła wierzgać i zrzuciła mnie z galopu na zakręcie. Szybko wstałam i wsiadłam na nią ponownie bez zastanowienia. Tym razem usiadłam porządnie i złapałam mocną garść jej grzywy. Troszkę wierzgała z początku, takie baranki. Ja jeszcze nie umiem galopować (to co umiem nie można raczej nazwać "umiejętnością jazdy galopem"). A ona po dwóch czy trzech barankach ruszyła galopem w kółko! Nie mogłam jej pociągnąć za wodze, bo trzymałam się mocno grzywy, a gdybym puściła, zapewne spadłabym. Odchyliłam się odpowiednio no i jechałam (ze trzy kółka przynajmniej ;P). Nie mogłam patrzeć jak dziewczynka przede mną schyliła się. Potem dziewczyny które patrzyły z boku mówiły, że miałam świetny dosiad. Byłam im wdzięczna, chociaż wydawało mi się, że chyba nie było do końca dobrze, no ale jak na pierwszy raz całkiem udanie ;-)
Razem z koleżankami z obozu nazwałyśmy potem tę jazdę "rodeo kucyków" xD

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama