Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to tak jak człowiekowi głowe do klatki piersiowej cisnąc ciekawe kto z takiego pieknego przeistaczania wyjdzie z dotlenionym mózgiem debile z tych rolkurzytsów
A ja zastanawiam się dlaczego nikt nie ma pretensji do sędziów i ludzi ustalających zasady oceniania podczas konkursów ujeżdżenia? Przecież jeszcze do niedawna pożądaną i poprawną postawą głowy konia była linia nosa pionowo z najwyższym punktem w POTYLICY a NIE SZYI! Idąc dalej tym tropem, kiedyś pożądaną postawą konia był nos do przodu. Potem pojawiło się zbieranie i ganaszowanie.A teraz? Szkoda gadać. Jednak wiadomo, że ktoś te zasady ustala. Czy to co raz to głupsza moda? Sędziowie z nudów ustalają, że będą dobrze oceniać postawę konia świadczącą o stosowaniu tego narzędzia tortur?Przecież gdyby odejmowano punkty za taką postawę głowy, jeźdźcy i trenerzy szybciutko przestaliby konie do tego zmuszać! Dałoby im to bardzo po kieszeniach a przecież nic tak jak pieniądze nie działa na ludzi. Nie liczy się dobrostan zwierzęcia, tylko kasa.. :/Szczerze mówiąc rzygać mi się chce, jak patrzę na konkursy ujeżdżenia..
Głupota moim zdaniem . Nie wiem co się niektórym w tym podoba jak koń nienaturalnie nosi łeb przy samej klacie -,-
też uważam że rollkur jest beznadziejny i całe szczęście, że go zabronili. Według mnie najlepsze metody są to metody naturalne :) szkoda tylko, że nie wszyscy ludzie tak uważają...
jak się nie mylę to koń ma tylko 15 stopni wlotu powietrza . !a tchawica się zmniejsza poprzez rollkur . !jest wszystko opisane w Świecie koni . !i że jak się za długo konia przytrzyma w rollkurze to konikowi zaczyna się niebieski czy fioletowy język robić.;Di jeszcze koń się ślini tak nienaturalnie . !według mnie to głupota z tym rollkurem . !nie lubię go . !;)
Też tak na początku myślałam, ale patrząc na pozycję jeźdźca to zmieniłam zdanie :P
A mnie się wydaje, że koń na drugim zdj. po prostu drapie się w łopatke, bo łeb jest wygięty w bok... dużo koni tak robi:) Ale zgadzam się że rolkur jest bardzo kontrowersyjną metodą. W końcu zebranie powinno się odbywać za inicjatywą konia a nie jeźdźca, tutaj jest po prostu przyciskanie łba do klatki piersiowej.
qoniarra masz rację
to tak jak człowiekowi głowe do klatki piersiowej cisnąc ciekawe kto z takiego pieknego przeistaczania wyjdzie z dotlenionym mózgiem debile z tych rolkurzytsów
A ja zastanawiam się dlaczego nikt nie ma pretensji do sędziów i ludzi ustalających zasady oceniania podczas konkursów ujeżdżenia? Przecież jeszcze do niedawna pożądaną i poprawną postawą głowy konia była linia nosa pionowo z najwyższym punktem w POTYLICY a NIE SZYI! Idąc dalej tym tropem, kiedyś pożądaną postawą konia był nos do przodu. Potem pojawiło się zbieranie i ganaszowanie.A teraz? Szkoda gadać. Jednak wiadomo, że ktoś te zasady ustala. Czy to co raz to głupsza moda? Sędziowie z nudów ustalają, że będą dobrze oceniać postawę konia świadczącą o stosowaniu tego narzędzia tortur?Przecież gdyby odejmowano punkty za taką postawę głowy, jeźdźcy i trenerzy szybciutko przestaliby konie do tego zmuszać! Dałoby im to bardzo po kieszeniach a przecież nic tak jak pieniądze nie działa na ludzi. Nie liczy się dobrostan zwierzęcia, tylko kasa.. :/Szczerze mówiąc rzygać mi się chce, jak patrzę na konkursy ujeżdżenia..