Różne urazy i krwotoki u koniaW przypadku drobnych skaleczeń przeważnie nie trzeba wzywać weterynarza. Skaleczenia tułowia opatruje się jodyną, antybiotykiem w aerozolu lub specjalną maścią. Skaleczenia na kończynach rzadko prowadzą do powstawania tzw. zastrzałów i przez to muszą być opatrywane bardzo troskliwie. Nawet czasami zaleca się wezwanie weterynarza, który może zapobiec powikłaniom przez podanie antybiotyku. Kiedy koń ma większe rany powinien je zawsze obejrzeć weterynarz. Do jego przybycia należy zasłonić ranę, w miarę możliwości - jałowym materiałem i nic więcej. Tylko nasz weterynarz jest w stanie ocenić, czy ma przed sobą uraz ścięgien, stawów czy kości. Mocno krwawiące rany trzeba wstępnie opatrzyć. Najpierw oczywiście zadzwonić do weterynarza a potem założyć opaskę uciskową. W tym celu należy najpierw ucisnąć lub obwiązać naczynie krwionośne nad raną. Potem założyć opatrunek uciskowy i zdjąć wcześniej założoną opaskę.
Pod pojęciem zastrzału kryje się ropne zapalenie podskórnej tkanki łączącej. Przez małe skaleczenia na kończynach do podskórnej tkanki łącznej mogą się dostać zarazki, które następnie się tam mnożą. Zapalenie szybko się rozszerza, noga staje się opuchnięta i ciepła. Należy jak najszybciej zadzwonić do weterynarza, a konia nie można wówczas ruszać. Tą nogę należy ochłodzić zimną wodą.
swietny wpis oczywiscie 5 ! ;p