Szczerze nie przepadam za tym koniem. :( Po ostatniej jeździe było masakrycznie: dużo kłusa i stępa i tylko jeden króciuteńki galop w żółwim tempie. Co to jest w ogóle? Co oni nie wiedzą, że kłus w wykonaniu Rubina wiąże się z szaleńczym gonieniem całego zastępu albo wyprzedzaniem? Nie byłoby tak źle gdyby Rubinowy był wygodny, ale on jest niestety twardy jak cholera. ;/ Walczymy o Czardiego! :)
Komentarze