Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A tak w ogóle Ruffian nie była kara tylko skarogniada -.- W filmie ją pokazali karą, ale wy patrzycie tylko na film i... Patrzcie na jej prawdziwe zdjęcia
manka94 ona nie uderzyła się łopatką o boks. Tak było pokazane w filmie. Prawdziwa gonitwa wyglądała tak: [url= http://www.youtube.com/watch?v=4Y53UFZ8_vw] LINK[/url] I co? Uderzyła? A poza tym Ruffian nie złamała nogi tuż po starcie tylko gdzieś ok. w połowie.
Nie wiem czy ktoś zauuważył ale jak się otwierałą klatka to ona pukneła nogą szybko ruszyła wydaje mi się że to co się stało może mieć z tym coś wspolnego Nie oglądałam całego filmu lecz fragmenty i przy tym płakałąm :( szkoda że nie zostawiłą po sobie potomka, z dobrym ogierem by był swietny źrebak
Szkoda klaczy naprawdę fajny konik był . Moja klacz , też wyścigowa ma na imię Ruffian E. Pozdrawiam !
Ja też płakałam,przez cały dzień o niej myślałam
Jak nazywa się ogier z którym Ruffian się ścigała ?
Właśnie, bo niektórzy to robią tak, że konie trenują, by startowały w zawodach i zdobywały dla ludzi pieniądze. Właściwie to te dobre wyniki są głównie dzięki koniom, że są takie zdolne, a wszystko jedzie do jeźdzca i właściciela. Fakt, przecież koniom się nie da pieniędzy i są takie które lubią to co robią, ale nie wszystkie. Hodowca nie powinien decydować o losie konia, powinien najpierw przejechać z nim wszystkie dyscypliny jeździecie i wybrać taką nie którą najepiej robi, tylko taką którą najbardziej lubi.
Kocham Ruffian!! moim marzeniem jest odwiedzić ją , tam dokładnie na tym torze i powiedzieć jej wszystko co ...... tego już wam niepowiem ale to coś co jest a właściwie było by najlepsze dla wszystkich którzy ją kochają!! to jajszybszy końjaki chodził po tym świedzie ponieważ wygłała by! w ostatnim momęcie wyszła na prowadzenie a wtedy 3 ptaki uniosły się w powietrze i stało się to :( to co niemiała się stać ale nigdy się nieodstajnie :( niestety , jedyną rzeczą którą możemy robić to pamiętać!niośł
"Ruffian - klacz która stała się legendą"Ile kolwiek razy oglądam film o niej ,wzbudza się we mnie nikła nadzieja...nadzieja że może ona żyje?Może oni pomylili konie i ta prawdziwa Ruffian galopuje gdzieś na łonie natury?Ale zaraz uświadamiam sobie,że ona nie żyje.Że Jej tu nie ma.Że odeszła.I wtedy wraz z oglądaniem tego filmu,jak i wraz z każdym wspomnieniem o niej,wydobywa się z mojego serca szloch,ale nie taki który słychać,nie łzy,tylko szloch,wyraz bólu i cierpienia ,bo gdy spoglądam na Jej unieruchomione ciało,które teraz biegnie po tym pamiętnym torze który był jej ostatnim wyścigiem na którym ukończyła swój żywot niezwyciężona Ruffian serce mi się kraja.
Ruffian [*] ...Na końcu filmu łzy leciały strumieniem.Co do opisu, jedna uwaga - Ruffian była skarogniada. Możecie się kłócić, ale popatrzcie...
Rzeczywiście , ja też się rozpłakałam ... zwłaszcza jak leżała i chciała żyć i biegać ! A najgorszy był sam koniec , to oko ... : (
oglądalam to! piekny i wzruszający film . na końcu ryczałam. chcialabym bardzo ściagnąc ten film jednak nie mogę znalezć zadnej str aby go sciągnąc. Pomozecie? prosze!! moze nawet byc w wersji angielskiej!!
Oglądałam ten film, dość niedawno, a gdy film się kończył to jakoś łzy mi same leciały... przykre to, piękna to była klacz
koniowaata - ona złamała drugą nogę po przebudzeniu. tylko to nie było pokazane w filmie. ;(
Hmm... Z tego filmiku widać że ona nie złamała sobie drugiej nogi.. [*] http://www.youtube.com/watch?v=UI4C8vPUiYs http://www.youtube.com/watch?v=o-zOWnJXLeU&feature=related
Fakt, szkoda, ze nie żyje. Ale chodziło mi o zachłannośc ludzi na pieniądze.
Ranissimo - ale ona kochała biegać... Robiła to co czuła w sercu... Jej trener ją uwielbiał, nie dlatego, że wygrywała. Poprostu... była jego ulubioną klaczą na torze i poza nim. On nie był człowiekiem zachłannym - robił to, co kochał. Robił to, co kochała Ruffian. :( Jeśli natomiast by nie brała udziału w wyścigach nie usłyszelibyśmy o niej tej wspaniałej historii. Dlatego podziękujmy jej za to, że mogliśmy o niej usłyszeć. Że dała nam piękną historię i wolę walki.
Tak, szkoda, że ludzie są tak zachłanni na pieniądze. Gdyby nie to, klaczka dalej by żyła. No może...
Piękna, kochana Ruffian... "Była wręcz doskonała, prawdziwy demon na torze, kompletnie druzgoczący swoich przeciwników. Dostała przydomek - Heartbreaker (łamaczka serc). Niektóre, z jej pokonanych rywalek, nie były już nigdy takie same jak wcześniej, Ruffian, "okrutna" bogini toru, złamała im serca i odebrała wolę walki. Trudno mieć do niej o to pretensję, ona nie wiedziała jak się przegrywa - umiała tylko wygrywać." To dzięki niej tak naprawdę wyścigi konne nadal mają miejsce. Gdyż w schyłku XX wieku było coraz mniej wielbicieli wyścigów. Natomiast Ruffian przyciągała na trybuny, "galopowała wprost do serc ludzi". "Rozbiła wszystkie rekordy i złamała serca wszystkim przeciwnikom". Dla wielu pozostała najlepszą...
Ojej... jakie smutne... z niecierpliwością czekam na resztę. ...
Uaktualnie to w późniejszym czasie z większa ilością szczegółów.
A tak w ogóle Ruffian nie była kara tylko skarogniada -.- W filmie ją pokazali karą, ale wy patrzycie tylko na film i... Patrzcie na jej prawdziwe zdjęcia
Sorka:LINK
manka94 ona nie uderzyła się łopatką o boks. Tak było pokazane w filmie. Prawdziwa gonitwa wyglądała tak: [url= http://www.youtube.com/watch?v=4Y53UFZ8_vw] LINK[/url] I co? Uderzyła? A poza tym Ruffian nie złamała nogi tuż po starcie tylko gdzieś ok. w połowie.