Po raz pierwszy odczytano akt oskarżenia w sprawie afery dotyczącej wyścigów konnych na służewieckim torze. Prokuratura zarzuca byłym członkom rządu Leszka Millera, m. in. ministrowi skarbu Wiesławowi Kaczmarkowi, jego zastępcy Ireneuszowi Sitarskiemu i ówczesnemu prezesowi Totalizatora Sportowego Mirosławowi Rogulskiemu, doprowadzenie do 47 milionów strat w spółkach zarządzających wyścigami. Proces ruszył w środę, 4 listopada br. Oskarżeni nie przyznają się do winy.
Oskarżonych jest aż dziesięć osób. Wszystkim Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga zarzuca doprowadzenie do w sumie 47 milionów strat w kontrolowanych przez rząd spółkach Służewiec Tory Wyścigów Konnych oraz Totalizator Sportowy.
Urzędnicy ministerialni mają mieć udział w tym czynie poprzez niedopełnienie obowiązków w nadzorze właścicielskim, natomiast szefowie wymienionych spółek mieli – zgodnie z aktem oskarżenia - bezpośrednio doprowadzić do szkód majątkowych.
Wymienionemu ministrowi Kaczmarkowi za zarzucane przez prokuraturę czyny grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Za bezpośrednie wyrządzenie szkód majątkowych kara może być znacznie wyższa – do 10 lat więzienia. Oskarżeni nie przyznają się do winy, podnoszą argumenty polityczne, twierdząc, że stali się ofiarami PiS-owskiej walki z układem (czynności śledcze prowadziła ABW), ich obrońcy zaprzeczają, jakoby w ogóle doszło do strat w spółkach.
Proces przeprowadzany jest w Sądzie Okręgowym w Warszawie.
Komentarze