Reklama

Rząd koński, a bezpieczeństwo

07/12/2011 10:16

Niedawno na forum galopuje.pl toczyła się dyskusja : „czy to co uprawiamy i kochamy możemy zaliczyć do bezpiecznych?” . Jak zauważyłem większość głosów potwierdzała, że jeździectwo należy do urazowego sportu czy hobby. Wiele się mówi o środkach ochrony osobistej: kaskach i kamizelkach ochronnych. Sporo też o bezpieczeństwie, na który mają wpływ zachowania ludzi, szczególnie trenerów i instruktorów. Gwoli sprawiedliwości należy wspomnieć o samych już „pełnoletnich” jeźdźcach, bo czyż głupotą i przejawem niedojrzałości, nie będzie próba pokonania w swoim pierwszym skoku przeszkody ustawionej na wysokości 80cm?

Moim zdaniem, dotychczasowym opisem nie wyczerpałem katalogu problemów związanych z bezpieczeństwem. O czym się nie mówi, lub niewiadomo czemu rzadko, to ów rząd koński. Miejmy nadzieję, że jedynym powodem tego stanu jest świadomość- a jednak? Sprawą braku pieniędzy mogą być stare i zużyte ogłowia, szczególnie siodła.. Nikt rozsądny nie wymaga żeby ten sprzęt był z najwyższej półki i nikt nie wymaga kilku siodeł w różnych rozmiarach dla jednego konia, chociaż wiadomym jest, że siodło o odpowiednim profilu i dopasowane do wzrostu, wagi jeźdźca też ma niebagatelny wpływ na bezpieczeństwo. Przyczepię się na chwilę do wspomnianego profilu siodła, bo chyba nie powinniśmy uczyć adepta sztuki jeździeckiej, który zaczyna poznawać czym jest równowaga na grzbiecie końskim, sadzając go w siodle skokowym czy innym o siedzisku półgłębokim lub siodle gdzie środek ciężkości znajduje się wysoko np. w siodle rajdowym.
Trudno też jednocześnie przekonywać, że nie można wymienić przetartych wodzy w ogłowiu czy pasków policzkowych, a jeszcze gorzej gdy dotyczy to zużytego popręgu lub puślisk. Niestety jest to niebezpieczne oszczędzanie na klientach.

Niech ktoś spróbuje odpowiedzieć na pytanie: dlaczego nie zawsze w szkółkach zakłada się koniom wytoki? – przecież w tym wypadku nie chodzi o kasę {wydatek około 50zł, czyli cena jednej lekcji}.

My dorośli jeźdźcy i rodzice naszych pociech, zbyt często jesteśmy stawiani w sytuacji kiedy musimy zwracać uwagę właścicielom ośrodków. Myślę nawet, że w takich sytuacjach jest to naszym obowiązkiem, aby umiłowane zajęcie było pozbawione zwykłych zaniedbań!
Tak do końca nigdy nie będzie ono bez urazowe - przecież mamy do czynienia z dużym i silniejszym stworzeniem, które najczęściej, szybciej lub wolniej, ale jednak porusza się, natomiast świadomość, że się staraliśmy zrobić wszystko dla poprawy bezpieczeństwa jest bezcenna.
Wydaje się, że nadchodząca zima, jest właściwym czasem na zastanowienie,
a przede wszystkim na przegląd sprzętu.

Tym którzy w tym czasie nie zaniechali uprawiania jeździectwa, jeśli już zdarzy się upadek, życzę wyłącznie: bezbolesnego lądowania w dużej zaspie śniegu.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    legeartis 2012-01-18 13:45:03

    nie wiem skąd taka ocena: rozumiem tych co w szkółkach nie zakładają wytoków . Ale Wy jeźdźcy? Brrrrr 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    legeartis 2012-01-18 13:39:46

    Nie wiem skąd taka zróżn 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rude99 2011-12-21 15:05:22

    Ciekawy artykuł i na pewno dający do pomyślenia. Wstawiam 5 :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama