W ostatnim wpisie mówiłam na temat ustawienia konia na pomoce. Następnym krokiem by nasz koń zaczął nas "słuchać" i "rozumieć" podczas jazdy należy nauczyć go samodzielnego utrzymania energii. Duża ilość jeźdźców uważa, że powinni pomagać swojemu koniowi w utrzymaniu energii i nie widzi w tym błędu. Jeźdźcy, którzy tak uważają w czasie stępa na przemiennie używają łydek, w czasie kłusa anglezowanego, gdy siadają w siodło ściskają konia łydkami, a przy każdej fuli galopu dają łydkę. Brzmi znajomo? Od takiego ciągłego używania łydek konie stają sie nieznośne, albo całkiem się wyłączają (mało razy słyszeliśmy o koniach, które z dnia na dzień przestają iść na przód i nawet bacik na nie nie działa?). Na początek sprawdź czy twój koń już to umie. Na początek poproś o energiczny stęp na przód,a potem odstaw łydki jak najdalej od boków konia. Poczekaj 2 minuty. Jeżeli twój koń przez cały ten czas idzie energicznym stępem - gratuluje dobrze ujeżdżonego konia, możecie przejść dalej w nauce ;) - natomiast jeżeli twój koń po chwili traci energię i zaczyna zwalniać musimy nauczyć go utrzymania energii. Poproś swojego konia o ruch energicznym stępem. W tym momencie przestań używać łydek. Jeżeli zwolni - kara( w poprzedniej notce ustaliliśmy już jaki rodzaj kary należy użyć ;)). Ponownie ustal tempo stępa i z każdym jego energicznym ruchem chwal go głosem lub poklepuj. Za każdym razem gdy zwolni chodź odrobinę ukarz go. Bądź konsekwentna! Ten sam proces powtórz w każdym chodzie. POWODZENIA! :)
Świetnie :) Napewno wykorzystam..
przydatny artykuł :)