Jak wiecie wyróżniamy różne dyscypliny konne. Takie, które podnoszą adrenalinę, te dzikie i te efektowne. Skupię się dziś na skokach, bo to jest to co "tygryski lubią najbardziej." A więc ja osobiście dzielę skoki na te zwykłe, parkurowe i te terenowe, crossowe. Kieruję się zasadą "Rzuć serce za przeszkodę i skacz za nim". Lecieć razem z koniem to niesamowite uczucie pełne wrażeń. Gdy poprzeczka jest podwyższana - adrenalina coraz większa. Te postawione uszy konia, gdy zobaczy przeszkodę i przyśpieszenie. Lot i wylądowanie. Wszystko samo w sobie jest cudowne. Wyróżniamy klasy: LL – do 90 cm L – 100 cm L1 – 105 cm P – 110 cm P1 – 115 cm N – 120 cm N1 – 125 cm C – 130 cm C1 – 135 cm CC – 140 cm CC1 – 145 cm CS – 150 cm CS1 – 155 cm Szacunek dla tych, którzy jadą tą ostatnią klasę. A dla koni szczególnie. Rodzaje konkursów to: puchar narodów, konkurs zwykły, konkurs zwykły z rozgrywką, konkurs dokładności, konkurs potęgi skoków, konkurs szybkości, konkurs z wyboru przeszkód, konkurs z Jokerem. W zależności od tych dwóch czynników, które wymieniłam (rodzaj, klasa) parkur ustawiony jest od 8 do 13 przeszkód. Pierwsze oficjalne zawody odbyły się w Dublinie w 1864 r., a najwyższa dotąd przeszkoda miała 247 cm. Osobiście sobie nie wyobrażam skoczyć nawet 170 cm, a co dopiero tyle.
Komentarze