Reklama

śmierć zabiła marzenie ;(

07/08/2010 21:48
witam:) opowiem wam o przyjacielu mojego dziadka który miał konie. pewnego dnia, powiedziałam tacie ,że chciałaby, zacząć jazdę konną i powiedziałam od razu o koledze mojego dziadka. pan Stefan ,miał ok. 6 koni.. i zawsze przyjeżdżał do mojego dziadka z wozem. ale tata powiedział że konie są niebiezpieczne. no ale opowiedziałam tez dziadkowi że bym chciała jeździć. a mój dziadek jest kochaany i powiedział że zobaczy co da się zrobić. gdy miałam jazdy już w kieszeni, u pana Stefana pojawiła się choroba nogi nie nie mógł już chodzić koło koni i musiał je sprzedać. ale ciągle tłumiła się we mnie nadzieja, że jeszcze zdążę.. gdy kilka dni później poszłam do dziadka to on mnie poinformował że pan Stefan nie żyje i znowu muszę czekać na jakąś nową osobę z koniem..
P.S sorry za błędy, a panu Stefanowi pokoju [*]
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    redakcja 2010-09-13 12:20:22

    Kurcze, to musiało być okropne.. ;/Ten pech.. że już prawie miałaś jazdy w kieszeni.. No ale sam fakt, że ten pan umarł...Trzymam kciuki za Twoje jazdy.. z resztą.. Sama wiesz. ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cedra 2010-09-06 22:49:55

    to smutna historia *

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama