Reklama

Sposób na owady

28/09/2011 22:56

Teraz stosuje się różnego rodzaju wentylatory lub środki chemiczne, ale nie ma to jak stare i sprawdzone sposoby, które nie wymagają od nas dużego wkładu finansowego.
W stajni można zawiesić cytrynę naszpikowaną goździkami lub miseczki z wodą i kilkoma kroplami olejku goździkowego i cytrynowego (jest lepszy niż cytryna, bo ma bardziej skoncentrowany zapach). Można też powiesić świeżo ścięty krwawnik, którego nie znoszą muchy.
Mieszanka odstraszająca owady- można stosować np. podczas jazdy

- 50 g anyżu
- 15 g bazylii
- 1 litr 40% alkoholu
- 2 ząbki czosnku (trzeba je rozetrzeć)
- 50 g goździków
- 10 g melisy lekarskiej
- 1-2 flakoniki olejku cytrynowego
- 30 g tataraku

Wszystko dokładnie wymieszać w litrowym szczelnie zamkniętym naczyniu. Po kilku dniach dodać trochę alkoholu. Nalewkę zostawić w ciepłym miejscu przez kilkanaście dni, potem odcedzić i rozcieńczyć 1 litrem wody. Najwygodniej przelać do butelki z rozpylaczem.
Cała ta mieszanka będzie nas kosztować mniej niż obecne na rynku specyfiki (w cenie ok. 100zł za butelkę). A prawda jest taka, że ile by takie specyfiki nie kosztowały nas pieniędzy czy też pracy w domu, to i tak działają zazwyczaj do spocenia się konia. Ale trzeba próbować ulżyć zwierzakom w cierpieniu spowodowanym przez natrętne robactwo.

Można też roztarte ząbki czosnku zalać na parę godzin ciepłą wodą i łyżką mocnego alkoholu i posmarować tym konia przed jazdą u nasady ogona, na czole (tylko uwaga na oczy!!!), klatce piersiowej, pod brzuchem.
Inną mieszanką na ochronę podczas jazdy czy pobytu konia na padoku jest:
 Czarna herbata
 Ocet
 Olejek cytrynowy
 Olejek goździkowy

Skoro jesteśmy przy robakach, to na jaja gza bydlęcego (takie małe żółte kropeczki zazwyczaj przyczepione do nóg konia) stosuje się wodę z dodatkiem octu. Szmatkę czy wacik moczymy w tym roztworze (można zrobić taki bardziej octowy) i myjemy, aż zejdą. Nie jest to takie hop, bo te jajeczka są całkiem mocno przymocowane. Słyszałam, że można je też zeskrobać np. żyletką, ale sama bałabym się, że koń ruszy się akurat w momencie, kiedy będę miała ostrze przyłożone do jego nogi… Lepiej trochę się namachać przy szorowaniu niż ryzykować jakiś głupi uraz.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama